Podsumowanie roku 2012

Mamy 31 grudnia 2012, sylwester, ostatni dzień roku. Warto by podsumować wszystko to co przyniósł nam ten rok, co robiliśmy, co udało nam się osiągnąć, co naprawić, a co zepsuć. Na początek streszczę wam wszystko to co robiliśmy w tym roku.

Początek roku nie był zbyt pracowity. Zimą nie robiliśmy nic specjalnego.  Chodziliśmy na spacerki, to tyle ile pamiętam.





Potem przyszła wiosna. Przyniosła nam nowe plany, marzenia i ambicje dotyczące sportów. Kupiłam wtedy nasz pierwszy gumowy dysk. Początki nasze frisbowej drogi nie były najlepsze, żeby nie powiedzieć okropne. Najpierw popsułam aport u Soni, potem naprawiając aport zrujnowałam kompletnie jej motywację. Mieliśmy taki okres, że Sonia dyski kompletnie ignorowała.
Zaczęliśmy w tedy także pracę z klikerem, który co prawda mieliśmy już długo, ale nie używaliśmy go. Bawiliśmy się trochę w pseudo-agility na własnych przeszkodach. 
Chodziliśmy dużo nad stawik gdzie zachęcałam psiaki do wchodzenia do wody. 
Rozpoczęłam też pracę nad zachowaniem Skwarka. Chciałam naprawić nasze przywołanie. I naprawiłam, ale dopiero po kilku miesiącach. Raz szło nam lepiej i psiak reagował za każdym razem kiedy go wołałam, a raz udawał głuchego.
(zdjęcia wiosenne mam beznadziejne, bo to był okres kiedy nie miałam aparatu)














Lato, wakacje. Wspominam je cudownie. Wycieczki nad jezioro, długie spacery po łąkach, nasze pierwsze zawody... Dalej rozwijaliśmy się sportowo. Dalej nie było najlepiej. Co prawda naprwiłam aport, ale z motywacją na zabawki nadal było źle. 
Kupiłam wtedy aparat. 
Skwarek niezwykle zmienił się w wakacje. Stał się psem bardziej skupionym na mnie, chętnym do pracy, zainteresował się zabawkami które zawsze ignorował, chętnie uczył się nowych rzeczy.
W wakacje dużo spacerowaliśmy z Wiki i Leną, trochę też z Weri i Odim. Lato zakończyliśmy wizytą na finale DCDC w Warszawie. To były nasze pierwsze zawody. Wspominam je cudownie. Wreszcie zobaczyłam jak to wygląda w realu, a nie tylko na filmach. Poza tym podjęłam postanowienie, że muszę naprawić wszystko co zepsułam w Soni.





















I jeszcze trochę latających burków z Pola Mokotowskiego :)





No dobra, miały być latające :)







Po lecie zazwyczaj przychodzi jesień. Tak też było i w tym roku. Tak jak postanowiłam, wzięłam się porządnie za naprawianie błędów. Nie poszło tak szybko, bo nadal je naprawiam i chyba będę to robić jeszcze długo. Ogólnie jesień nie była również jakoś specjalnie pracowita. Dużo spacerów, trochę lenistwa i trochę sztuczek.





















Mamy dużo filmów z jesieni:







I znowu zima. Jak na razie lenimy się i myślę, że tak spędzimy dalszą część zimy. Dyski wysłałam na urlop do szafy, aż do wiosny. Trochę klikamy sobie równanie do nogi, na spacerach rzucamy piłeczkę. 

















I oczywiście były Święta:



Ogólnie ten rok uważam za udany. Zaczęłam na poważnie interesować się sportami i szkoleniem. Mimo, że na początku popełniłam wiele, wiele błędów to wiele udało mi się naprawić (z resztą kto ich nie popełnia?).
Psy zmieniły się bardzo przez ten rok. Za rok pewnie powiem to samo, bo jak pewna bloggerka napisała na swoim blogu: "pies jest jak wino, im starszy tym lepszy" :).
Myślę że następny rok będzie o wiele, wiele lepszy, bo mamy już solidne podstawy i wiedzę potrzebną do dalszej pracy. Na wiosnę zaczynamy angażować się w obedience i oczywiście wracamy do ukochanego dogfrisbee :). Może będziemy też robić coś w agility.
Pewnie znowu pojedziemy na finał DCDC do Warszawy, a jak się uda to też na jakieś inne zawody.
Chcę wziąć się za socjalizacje Soni, bo wiem, ze nie czuje się zupełnie swobodnie w miejscach gdzie jest dużo ludzi. Mam też w planach popełnianie mniejszej ilości błędów, ale nie wiem co z tego wyjdzie :).

Wszystkim czytelnikom mojego bloga, życzę szczęśliwego nowego 2013 roku pełnego sukcesów, spełnionych marzeń, wiele cudownych chwil spędzonych z czterołapami. 

Komentarze

  1. Rok spędzony bardzo ciekawie!
    Cudowne psy, śliczny nagłówek :)
    Pozdrawiam i życzę jeszcze lepszego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście bardzo dużo się działo! :D
    Fajnie zobrazowane podsumowanie, dłuższe od Flopki. XD
    Filmiki jak i zdjęcia super!
    Pozdrawiamy E&F.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie ma to do siebie, że lubi przeplatać się z błędami, a jeszcze bardziej z tzw. siłami naprawczymi. Do tego drugiego potrzeba jedynie motywacji i działania. ;)
    Życzę, by kolejny rok był bardziej pracowity, a podsumowanie pod jego koniec zadowalające.
    Świetne to świąteczne zdjęcie. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż, błędów nie da się nie popełniać, ale można je naprawiać ;) Zdjęcie świąteczne jest cudowne! Dużo w czasie tego roku zrobiliście, zwłaszcza, że nie masz najłatwiejszych psiaków :) Bardzo podoba mi się także to zdjęcie, na którym Sonia znajduje się na Twoich plecach!
    Również życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! I jak najwięcej sukcesów w Waszym ukochanym frisbee, bo to wspaniały sport! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo się u was działo.Świetne podsumowanie,a filmiki i zdjęcia super wypełniają i ożywiają tekst :) Życzymy samych sukcesów w 2013 roku

    OdpowiedzUsuń
  6. No dużo tego =)
    My też podsumowaliśmy rok i nie był najgorszy...
    Ale ten na pewno będzie jeszcze lepszy =)

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ten rok Ci minął. co z tego, że nie idealnie? Przecież żaden rok taki nie jest. Ważne, że nie było prawdziwie przykrych sytuacji, a jedynie czasem nuda. Dobrze, że udało Wam się tyle zrobić w dziedzinie psich sporów,sztuczek i nauki posłuszeństwa :) Świetne filmiki i zdjęcia!
    Życzę dalszych sukcesów.
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo długa notka, ale bardzo ciekawa. Tak się wczytałam, że przeczytałam ją jednym tchem. Bardzo podobają mi się zdjęcia i filmiki. Najbardziej spodobał mi się ten o świętach. Bardzo fajny pomysł :). Ogólnie podoba mi się, że jest tyle kolorowych zdjątek i tyle filmików, które jeszcze raz mogę obejrzeć. Blog godny polecenia ;). Pozdrawiamy was :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć :) kliker będzie w kształcie kostki - tradycyjny :)
    To mój pierwszy konkurs więc proszę za wyrozumiałość :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz