Klatka

Klatka jak wiadomo jest bardzo przydatną rzeczą. Do tej pory Sonia jej nie miała, bo zwyczajnie nie była nam potrzebna, psina nie ma problemów z lękiem separacyjnym, ładnie wyciszała się w domu, jednak teraz kiedy zamierzam z nią więcej wyjeżdżać na seminaria, treningi, a w przyszłości także zawody i obozy klatka stała się niemal niezbędna. Kupiłam więc metalowy kenel z zooplusa (KLIK). Planowałam zakup materiałowego transportera, ale ostatecznie zdecydowałam się na metalową klatkę bo była tańsza i wydaje mi się bardziej trwała, a teraz staram się oszczędzać jak najwięcej, bo na jesień/zimę chcę kupić wymarzone lustro.


Na początku nowy mebel nie spotkał się ze specjalnym zainteresowaniem ze strony Soni. Obwąchała klateczkę, ale nie chciała do niej wejść. Położyłam jej w środku poduszkę która wcześniej służyła jej jako posłanie i zachęcałam ją do wejścia do środka smakołykami. Udało się i następnego dnia rano zastałam psinę śpiącą w jej nowym domku :). Utrwalamy dalej komendę "klatka" i powoli zaczynam Sonię zamykać na coraz dłużej. Chcę wypracować to na tyle, że psina będzie umiała wyciszyć się w kennelu nawet w obcym miejscu i zostawać w niej dłuższy czas np. podczas seminarium :).

Komentarze

  1. Klateczka to super sprawa, jak na drugi dzień Sonia w niej spała, to pewnie szybko przyzwyczai się grzecznie w niej przebywać przez dłuższy czas :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Klateczki to przydatna rzecz, super ! :)
    oby Sonia się szybko do niej przyzwyczajała i mogła się wyciszyć :)

    Pozdrawiamy
    J&T

    OdpowiedzUsuń
  3. Klatka... fajna sprawa, na pewno nie będzie z nią większych problemów, skoro już się praktycznie przyzwyczaiła, gdyby z moim pieskiem było tak łatwo :D

    http://blog-na-czterech-lapach.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ta klatka :)
    Śliczna Sonia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nam jest potrzebna klatka.. Hapsio niestety jak się okazuje ma lęk separacyjny. :( A Sonia na pewno przyzwyczai się do klatki i się wyciszy, skoro już na drugi dzień w niej spała. ;p

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy styczności z problemem lęku separacyjnego, jednak słyszałam, że wiele dobrego może w takiej sytuacji zrobić dobrze wprowadzona klatka, która służy dla psa za jego osobisty azyl i bezpieczne schronienie :).

      Usuń
  6. Ja również planuję zakup klatki dla mojej Sashy, więc mam nadzieję, że będzie jakaś dobra recenzja zakupionego 'mebelku' :)

    Pozdrawiamy,
    ŁAPKA !

    OdpowiedzUsuń
  7. My zamiast klatki, mamy kocyk i to nam narazie wystarcza. Chociaż klatka, to dobra rzecz. :) Myśle, że Soni już sie spodobała!
    Pozdrawiamy. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieje, że Sonia na dobre polubi klateczkę ;)
    Jakie ona ma wymiary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozmiar M, na stronie jest podane że ma 78x55x61cm (dł. x szer. x wys), ale jak ją mierzyłam to ma po 1cm mniej :).

      Usuń
  9. Szybko Wam poszło z wejściem i zaaklimatyzowaniem się w klatce ,super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciszę się właśnie, że tak nam się udało, bo myślałam że będzie trudniej :).

      Usuń
  10. Mi właśnie od dłuższego czasu chodzi po głowie ta klatka :] Jak na nią uzbieram to kupuję :D
    Gratuluję tak wielkich postępów w nauce przebywania w klatce.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo, to ta sama klatka, którą kupiłam dla Kendo (tylko mniejszy rozmiar) :D
    Widać Sonia bardzo szybko się w niej zaaklimatyzowała i na pewno nie będziecie miały z nią większych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno się przyda masz rację ;))
    O chyba mojemu wariatowi też by się przydała, ale nie jestem przy kasie... ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. przyda się z pewnością.! :)

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz