środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014


Zmykamy zaraz na długi spacer, żeby wybiegać psiaki zanim zaczną się fajerwerki (na szczęście u nas na wsi i tak jest w miarę spokojnie), potem barykadujemy się w domu aż do rana, planuję jeszcze tylko wyjścia na siku na podwórko.
Pora brać się za podsumowanie roku... Lubię takie przełomowe momenty, jak koniec roku, koniec wakacji itp. kiedy mogę sobie przemyśleć i podsumować co udało mi się realizować, wyciągnąć jakieś wnioski i zacząć robić plany na przyszłość. Przy okazji odkrywam jak przydatny może być blog, mam uporządkowane ważne wydarzenia i moje przemyślenia z różnych okresów. Ostatnio tak myślałam, że chociaż komentarze pod postami i samo posiadanie jakichś czytelników, są miłe, to nawet gdyby moich wypocin nikt nie czytał to sama dla siebie chętnie prowadziłabym tego bloga. Żeby właśnie móc wrócić w każdej chwili do przeszłości i przypomnieć sobie co było miesiąc, czy rok temu.
Mijający rok był dla nas zdecydowanie pozytywny, zapraszam do mojej analizy tego co się u nas działo w konkretnych miesiącach. Ostrzegam - będzie długo... 

niedziela, 28 grudnia 2014

Agilitki

Zaliczyłyśmy z Sonią nasz pierwszy poważniejszy trening agility :). Jestem z psinki bardzo zadowolona, chętnie ze mną współpracowała, bawiła się, nie miałam problemów ze skupieniem jej uwagi, tylko do zostawania w klatce mam pewne zastrzeżenia.

fot. Wiktoria Kubera

czwartek, 25 grudnia 2014

Fanpage

No to przyszła pora oficjalnie zaprosić obserwatorów bloga na naszego fanpage:


Pozdrawiamy w świątecznym nastroju :)


sobota, 29 listopada 2014

Pozytywnie, nawet bardzo!

Zacznijmy od najlepszego...



Ostatnio uświadomiłam sobie na jak genialnego psa trafiłam. Nie chodzi tylko o te złapane na ostatnim treningu backhandy i jego świetną technikę skoku (której go nie uczyłam :D), tylko o całokształt, o to jaki jest piekielnie inteligentny, jak szybko się uczy, jak łatwo go wyprowadzić z problemu gdy tylko znajdzie się odpowiednią metodę (łatwo go też wprowadzić w problem, jeśli nieświadomie używa się dobrej metody wywoływania takiego problemu), jaki jest zmotywowany do pracy gdy się go dobrze poprowadzi, jak kocha zabawki... Ale o tym nie będę się rozpisywać, chce sobie te wyrazy uwielbienia do Kermita zostawić na naszą rocznicę. Tak, już  niedługo minie rok :).

poniedziałek, 10 listopada 2014

Trening obi z klubem Adopsy


Wczoraj wybrałyśmy się do Lublina na otwarty trening obedience z klubem Adopsy. Skoro była okazja poćwiczenia pod czyimś okiem to od razu postanowiłam, że muszę z niej skorzystać :).
Wróciłam z nowym pomysłem na wypracowanie naszego aportu formalnego i znów zwiększoną motywacją do regularnego trenowania.

piątek, 7 listopada 2014

Brak mózgu, powrót mózgu... w sumie sama nie wiem co


Jakiś czas temu wspominałam, że w naszej współpracy z Kermitem nie układa się najlepiej. Kiedy to już całkiem ładnie się przywoływał, chętnie pracował, skupiał się i byłam z niego całkiem zadowolona, nagle wszystko się posypało...

piątek, 24 października 2014

Koziołek i żarcie - nowości kupione i zrobione

Znów chwalimy się nowymi rzeczami. Nie chcę aby recenzje i posty o zakupach zdominowały bloga, ale postanowiłam że będę o nich pisać, bo bardzo to lubię :).

Zaczniemy od rzeczy hand-made. Koziołek do obi made by mój tata :).


sobota, 18 października 2014

Aktywna Jesień


Mamy jesień, nie da się ukryć, chyba moja ulubiona pora roku :).
Mimo że jestem ostatnio zabiegana, to nigdy nie brakuje mi czasu dla psów. Dobra organizacja czasu to podstawa. Mój dzień wygląda tak: szkoła - długi spacer z psami - trening obi/frisbee/coś innego (zależy co sobie akurat zaplanuję) - lekcje - komputer - spać. Często brakuje mi wolnej chwili, żebym mogła sobie po prostu posiedzieć, odpocząć, poczytać książkę, albo pooglądać telewizję. Dlatego tak cieszę się kiedy mam weekend bez planów, ostatnio albo jeździłam do Lublina, albo do schroniska. W ubiegłą niedzielę fociłam na treningowych zawodach agility - efekty tu.

sobota, 4 października 2014

Recenzje: futrzaki-szarpaki od DogStyle


Szukałam tego typu zabawek odkąd zobaczyłam je u Magdy Łęczyckiej. Pomyślałam, że dla mojej Soni to będzie super zabawka, ona uwielbia takie różne miękkie pluszaki, a amortyzator może ją jeszcze bardziej zachęcić do szarpania. Rzeczywiście, pokochała futrzaki :).

czwartek, 2 października 2014

Szeleczki


Po trochę dłuższym oczekiwaniu niż zapewniała obsługa sklepu ProDog (wysyłka w 24 godziny? taaa... zamówione w niedzielę 21.9, zapłacone od razu przez internet, wysłane w ten poniedziałek, doszły przedwczoraj...) mam moje wymarzone szeleczki Hurtty :). Są cudne :).
Miałam problemy z doborem rozmiaru, bo nie mogłam nigdzie znaleźć dokładnych wymiarów. W końcu zamówiłam Y 60 i są na szczęście dobre na Sonię :). Przód jest trochę luźny, ale nie przeszkadza to tak bardzo, a jakbym wzięła mniejsze to by były prawie na pewno za małe. I tak są cudne :D.

wtorek, 30 września 2014

Seminarium z Paulą Gumińską

Ostatni weekend minął nam w przemiłej atmosferze na seminarium z Paulą Gumińską - baaaardzo udane, radośnie spędzone dwa dni, dużo nowej wiedzy i motywacji :).
Hasłem semi była "motywacja w frisbee i agility", skupialiśmy się więc w szczególności na podstawach. W sobotę zajmowaliśmy się pracą na zabawkach, aportem, wymianą zabawek i ogólną motywacją psa, a w niedzielę Paula mówiła o przygotowaniu fizycznym psa do sportów, ćwiczeniach na mięśnie, koordynację, skakanie, świadomość ciała itp. Oczywiście każdy poruszał też tematy odnoszące się do jego osobistych problemów. Poza tym rozgrzewki Pauli i kupa śmiechu przy nauce rzutów :).

czwartek, 18 września 2014

Kilka nowości

Zakupy - uwielbiam je :)


1. blemy Hero Xtra Distans - dobrze że zaczekałam trochę z kupowaniem dysków, bo w Fun4Dog pojawiła się nagle wyprzedaż frisbów :). Kupione dla Kermita (tak jak kolejne dwa dyski), są sztywniejsze niż się spodziewałam, na razie bawiliśmy się nimi tylko raz, ciekawe czy potem nie stwierdzi że on ich nie chce bo są twarde, ale latają bardzo fajnie.

2. Hero SuperHero - kupiłam zestaw i ładnie poprosiłam sklep o dwa różne kolory - udało się :). Mi się podobają, chociaż są dość ciężkie nie rzuca się nimi tak trudno jak może się wydawać, zapowiadają się na bardzo wytrzymałe. Ciekawostka - okazało się że różowy jest kilka gramów lżejszy od fioletowego i dla mnie jest to odczuwalne jak trzymam w rękach dyski.

3. saszetka - z niej niestety nie jestem zadowolona, na zdjęciach w sklepie wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Myślałam, że będzie bardziej wypukła, zaokrąglona i niższa, a okazała się wystająca do góry (przeszkadza mi to, a i tak nie mogę nic włożyć tam powyżej suwaka) i dość płaska. W internecie tak mi się podobała, no cóż... dobrze że nie była droga.

4. futrzaki szarpaki - kupione już ze 2 tygodnie temu. Praktycznie od seminarium z Magdą Łęczycką (czyli od końca czerwca) szukałam takich zabawek w przystępnej cenie, wreszcie wprowadziło je DogStyle. Wiedziałam że dla Soni futerko + amortyzator to będzie strzał w dziesiątkę. Recenzja w trakcie tworzenia ;).

wtorek, 2 września 2014

No i się skończyło... + finał DCDC

fot. White Eyed Husky
No to nadszedł koniec wakacji, wróciłam do szkoły, a psy... dla nich praktycznie nic się nie zmienia, oprócz tego że pańci nie będzie od rana do popołudnia w domu i muszą się przez ten czas nudzić. W sumie to w tym roku wcale nie jest mi tak smutno, że to już koniec lata, zmęczyły mnie już te upały, chętnie przywitam chłodniejszą jesień, tradycyjne już chyba, rodzinne wyprawy na grzyby, spacery po kolorowym lesie, szkoła też się nie zapowiada tragicznie w tym roku... Tylko jednego nienawidzę - krótkiego dnia i spacerów/treningów po ciemku, ale nie unikniemy tego niestety. W tym roku potrzebujemy jakichś światełek do obroży, bo co nam dają odblaski, skoro kierowca przejeżdżającego samochodu nas zobaczy, ale ja sama psów nie widzę. I jeszcze przydałaby się świecąca piłka ;).

piątek, 22 sierpnia 2014

Recenzje: Gammolen


Po zjedzeniu całego opakowania Gammolenu przez Kermita mogę przystąpić wreszcie do pisania recenzji (trochę się z nią spóźniłam ;)).


wtorek, 5 sierpnia 2014

Recenzje: smakołyki Bosch Fruitees

Kolejny produkt, który dostaliśmy do testów dzięki Psiej Testującej Grupie Blogerowej we współpracy ze sklepem FERA.PL. Tym razem są to smakołyki Bosch Fruitees. U nas przysmaki zawsze się przydadzą więc bardzo chętnie przystąpiliśmy do testów :).


wtorek, 15 lipca 2014

Kolejny wstrząs i dawka motywacji

Ciągle to przechodzę odkąd trenuję cokolwiek z psami. Najpierw jest plan, motywacja do jego zrealizowania, zaangażowanie, częste treningi, potem stopniowo zwalniamy, trenujemy rzadziej, byle jak, po jakimś czasie trafiam na bodziec (obejrzane zawody, udział w semi, film ze startu któregoś z moich "idoli", albo baaardzo nieudany trening), następuje chwilowe załamanie nad moimi ciągłymi błędami, potem wielki kop motywacyjny, determinacja, zupełnie nowy plan, regularne treningi i po jakimś czasie... koło się zamyka. Właśnie teraz nastąpiło załamanie i kop motywacyjny, i tym razem zrobię co w mojej mocy żeby nie wrócić do tego co było wcześniej. Rozchodzi się o obedience z So, kilka razy miałam to samo z frisbee, raz z wychowaniem Kerego, parę razy w obi i dawniej w szkoleniu Skwara.

piątek, 11 lipca 2014

Kastracja

Dzisiaj notka krótka - informacyjna. Otóż od dziś Kermit jest bezjajeczny ;). Nieźle byłam zestresowana, ale na szczęście już po wszystkim, właśnie sobie odpoczywa. Poszło o wiele łatwiej niż ze sterylizacją Soni, nie ma dużej rany, szwów, ubranka, o ile nie będzie się lizał za bardzo to nie musi nosić kołnierza. Jak wszystko się zagoi to za parę dni będziemy wracać powoli do normalnej aktywności.
Zdecydowałam się na kastrację żeby uniknąć problemów i stresu jakie kiedyś miałam ze Skwarem, który wykorzystywał każdą okazję żeby uciec do suk, nie mogłam go w ogóle skupić na sobie. Poza tym kastracja była w umowie adopcyjnej którą podpisaliśmy w schronisku i mieliśmy zabieg za darmo, nasze schronisko (chyba raczej gmina) funduje sterylkę/kastracje dla wszystkich adoptowanych psów, jeśli nie miały zrobionej jej w schronisku. Oby teraz wszystko się szybko zagoiło i nie było żadnych problemów.

piątek, 4 lipca 2014

Super Dog i Miedzianka

Na reszcie zabrałam się za napisanie postu o tej obroży, już nawet dostawałam pytania na jej temat. Przynajmniej mam pewność, że przez ten czas dobrze ją przetestowałam. Wspomnę jeszcze o naszej nowej adresówce.



sobota, 21 czerwca 2014

Recenzje: krążki odstraszające kleszcze i pchły + szampon Orme Naturali


Dzięki PTGB czyli Psiej Testującej Grupie Blogerowej i sklepowi PupilShop.pl mieliśmy okazję przetestować nowe produkty Orme Naturali - szampon i krążki odstraszające pchły i kleszcze. W produktach tej firmy wyjątkowe jest to, że zamiast odstraszających robactwo chemikaliów zawierają coś znacznie bardziej przyjaznego dla naszego psa i środowiska - olejek z drzewa NEEM. Dzięki temu nie są uczulające. Poszperałam trochę i dowiedziałam się że olejek ten jest od tysięcy lat wykorzystywany przez ludzi do odstraszania owadów i jako środek ochrony roślin, a teraz stosuje się go do produkcji kosmetyków.

sobota, 14 czerwca 2014

Odchudzanie... czy to już koniec?

Sonia schudła :). Na reszcie wygląda trochę lepiej, ale czy już wystarczająco? Czy jeszcze ma coś do zrzucenia? Mam dylemat... Wygląda na chudszą, jest bardziej energiczna, żeberka są wyczuwalne. Jej obwód w klacie to teraz 52,5 cm, a w kwietniu ubiegłego roku miała około 58 cm (pamiętam, bo kupowałam jej szelki). W ciągu ostatnich trzech lat przyzwyczaiłam się do niej grubej i nie wiem jaki ma być jej docelowy wygląd. Widziałam psy o ładniejszej sylwetce, ale może taką Sonia ma budowę, jest kundelkiem, więc nie mogę jej porównać za bardzo do innych psów. Czy mam już zwiększyć jej dawkę jedzenia, czy pozostać przy tej maleńkiej jeszcze trochę? Boję się, że przesadzę... Może ktoś z was odchudzał kiedyś psa i potrafiłby mi coś doradzić. Tak wygląda na chwilę obecną:

fotka nie jest najlepsze, ale chyba widać jej sylwetkę ;)
Waży około 11, może 10 kg, ale mam zepsutą wagę która co chwila pokazuje co innego więc wolę się nią nie sugerować.

piątek, 6 czerwca 2014

5 lat...

Tyle minęło odkąd urodziła się to czarne stworzonko...


Moje maleńkie kochanie, mój kochany idealny piesek (pierwszy raz powiedziałam o niej, że jest idealna! tak - jest, mimo wszystkich trudności jest idealna!), stworzenie które wkręciło mnie w psi świat, dzięki niej robię to co robię . Kocham cię dzidziu! Wszystkiego najnajnajlepszego! Zdrówka, radości z każdego dnia i obyśmy jeszcze jak najwięcej lat spędziły razem!
Post trochę spóźniony bo urodziny Soni przypadają na koniec maja ;).


Namęczyłam się z tym filmem... Nigdy więcej Movie Makera!

niedziela, 1 czerwca 2014

Nasze zabawkowe zbiory

pfsi... myślałam że mamy tego więcej :P


- Fastback Flex z Dog Chow (nieźle zgryziony)
- 2 zwykłe Fastbacki (też bardzo zniszczone, ale mało po nich widać bo są kolorowe)
- SofFlite
- 2 Super Aero
- piłeczka Kong Sqeezz
- 3 piłeczki tenisowe Kong AirDog
- wyrzutnia z Biedronki
- mała piłeczka Trixie (bardo podziurawiona i wywierciłam w niej dziurę na sznurek)
- Hoko Funny (sznurek dorobiłam ja)
- klasyczny Kong
- Kong Wet Wubba
- drewniany koziołek do obi
- piłka ażurowa Cyber Rubber
- piłka ażurowa Hol-ee Roller
- pluszowa, piszcząca kość z Biedronki
- szarpaki od Fleece tug toy for dogs
- szarpak warkoczyk z konkursu u Zoe
- czerwono-biały szarpak z konkursu u Kai

niedziela, 4 maja 2014

Recenzje: Kong Wet Wubba


Dzięki sklepowi NaszeZoo.pl mieliśmy okazję przetestować zabawkę Wet Wubba firmy Kong. Ustaliłam z Panią Natalią ze sklepu, że ja opiszę moje psiaki i zostanie dla nas wybrana niespodzianka - produkt dopasowany do moich opisów. Byłam bardzo zaskoczona i szczęśliwa jak otworzyłam paczkę i zobaczyłam Wet Wubbę :). Już od jakiegoś czasu podobała mi się ta zabawka i planowałam kupić ją na lato, do zabawy w wodzie.

piątek, 2 maja 2014

Recenzje: Przysmaki i karmy O'Canis


Już wszystko przetestowane, więc pora przejść do dokładniejszego opisywania zawartości naszej paczki od firmy O'Canis :).

wtorek, 29 kwietnia 2014

Seminarium obedience z Magdaleną Łęczycką

W niedzielę brałam z Sonią udział w seminarium obi z Magdaleną Łęczycką w Lublinie. Ten dzień zaliczam do bardzo udanych :), szkoda że nie mogłam przyjechać też w sobotę. Mnóstwo nowej wiedzy, dobrych rad, wskazówek do dalszej pracy, nowe sposoby na nasze problemy. Poza tym dobra organizacja, nie najgorsze miejsce (plac był OK, ale hala już nie do końca) miła atmosfera i wspaniała trenerka z bardzo dużym doświadczeniem, i indywidualnym podejściem do każdego przypadku. Pogoda była taka sobie. Rano było fajnie, ciepło ale nie za gorąco, za to po południu się rozpadało i przenieśliśmy się do hali, która była nieduża, ciemna i śmierdziało trochę końmi :P. Seminarium odbywało się na terenie stajni, gdzie mieliśmy mały kłopot z dojazdem, ale w końcu trafiliśmy na miejsce ;).

Filmy Magdy oglądałam już dawno, śledziłam też jej bloga. Podziwiam to co robi ze swoimi psami w obi. Zapisałam się na semi z myślą, że nauczę się może czegoś nowego i dowiem się co zrobić z brakiem skupienia Sońci w obcych, rozpraszających miejscach i innymi rzeczami które nam nie wychodzą ...i się nie zawiodłam! Wiem jak naprawić nasze główne problemy i dowiedziałam się dużo o pracy z psem pod kątem obi, o podstawach tego sportu, budowaniu motywacji, przygotowywaniu do zawodów i nie tylko...

czwartek, 17 kwietnia 2014

KWPR Lublin

W niedzielę byłam z koleżanką na Krajowej Wystawie Psów Rasowych w Lublinie. Pierwszy raz miałam przyjemność być na wystawie. Przyznam, że było całkiem ciekawie, fajne miejsce, duża, jasna hala, dużo obiektów do oglądania i obfocenia :). Byłam bez moich psów, bo na wystawę nie można było wprowadzać czworonogów niewystawianych, ani nie biorących udziału w pokazach.

Na wystawie można było obejrzeć pokazy ipo, obedience, sztuczek i agility. Część pokazów była organizowana przez nowy klub z Lublina - Adopsy. Pomysł stworzenia takiego klubu bardzo mi się podoba, bo ma ona na celu promowanie sportu wśród psów adoptowanych. Ja mam takie samo zdanie, że trzeba dać szanse też psom po przejściach, nie rasowym, nie z ukierunkowanych do sportu hodowli i pewnie stali czytelnicy mojego bloga to widzą, bo sama mam dwa adoptowane czterołapy :).


czwartek, 10 kwietnia 2014

Paczka od O'Canis


Wczoraj dotarła do nas paczka z produktami do testowania od firmy O'Canis. Bardzo dziękujemy firmie za ten niemały upominek i za możliwość przetestowania produktów z ich oferty :). O'Canis produkuje wysokiej jakości smakołyki i karmy, z dużą zawartością mięsa, bez chemicznych dodatków, polepszaczy smaku, konserwantów czy barwników.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Szelki i nowości kilka


Oto i nasz nowy sprzęt - szelki ZeroDC Faster. Z Kermitem możemy więc zaczynać robić coś w kierunku bikejoringu, czekam jeszcze tylko na linkę z amortyzatorem. Po dwóch pierwszych przejażdżkach rowerem stwierdzam, że sporo pracy przed nami. Zaliczyłam już kilka wywrotek, bo Kermitowi czasem przychodzi do głowy żeby nagle skoczyć w trawę, a jest silny :P. Podnieca się też kiedy widzi z daleko jakiegoś psa, konia, albo dzikie zwierzę. Na razie jeździmy krótko, tylko po nieuczęszczanych i w miarę bezpiecznych od zająców i saren polnych drogach. Uczę go komend kierunkowych i tego żeby cały czas równomiernie ciągnął biegnąc przede mną nie zbiegając z trasy. Musimy też więcej biegać razem, bo wtedy mam nad nim większą kontrolę niż na rowerze. Będę musiała też kupić sobie pas biodrowy, bo od opinania się smyczą dookoła, tak jak robiłam to kiedyś ze Skwarkiem, porobiły mi się siniaki na biodrach. Kiedy biegałam ze Skwarem nie przeszkadzało mi to, bo nie był taki silny.

czwartek, 13 marca 2014

Uaktualniona kolekcja

Po raz kolejny postanowiłam zrobić zdjęcie wszystkich naszych akcesoriów. Możecie sobie porównać jak się zmieniła nasza kolekcja od kwietnia ubiegłego roku - klik.
Niedługo sfotografuję jeszcze wszystkie nasze zabawki, czekam tylko aż kupię Kermitowi Konga.


Od lewej...
- szelki norweskie ActivDog (są trochę brudne)
- Hunter turkusowa
- SuperDog żaby
- Rogz miękki pomarańczowy
- Rogz z odblaskową nitką żółty neonowy
- Modna Koza sowy
- Furkidz paseczki
- Hilton zielony
- Hurtta czarno czerwona
- RoyalStyle niebieska
- czerwona w pieski (nie pamiętam firmy)
- ActivDog obedience
- ActivDog kwiatki
- smycz DogStyle w pacywki
- smycz Hilton (dostaliśmy ze schroniska przy adopcji Kermita)
- smycz RoyalStyle
- smycz linka samoróbka ;)

Chyba nie jest jeszcze ze mną tak tragicznie patrząc na kolekcję innych :D. Na zdjęciu nie ma jeszcze jednej porwanej czerwonej smyczy (komplet od czerwonej obroży w pieski), linki treningowej i czarnej skórzanej obroży Kermiego, ale jej praktycznie nie używamy.
Pomarańczowy Rogz i turkusowy Hunter są jeszcze po Skwarku.

Jak na razie nie ma u nas równouprawnienia, bo Kermit ma tylko 4 obroże (pierwsze na zdjęciu + skórzana), 2 smycze (w tym jedna porwana) i linkę treningową, a cała reszta jest Soni, ale niedługo planuję powiększenie kolekcji :). Kery dostanie szelki ZeroDC Faster i linkę amortyzowaną, bo zaczniemy sobie biegać i jeździć na rowerze. Chcę jeszcze kiedyś kupić obroże Lupine, ale na razie nie mam kasy.

Jak nasza nowa obroża z SuperDoga przejdzie większe testy to napiszę o niej coś więcej na blogu ;)

niedziela, 16 lutego 2014

Poznajcie Kermita!

Ja chciałam mieszańca haszczaka, rodzice chcieli psa w typie ONka, a do domu wróciliśmy z dużym, przeciętnym, nie podobnym do żadnej rasy kundlem. Przedstawiam wam naszego nowego przyjaciela i nowego bohatera tego bloga - Kermita!

Na razie mam tylko takie zdjęcie ;)
Jest na prawdę fajnym psiakiem, nie boi się obcych ludzi, nie bał się wsiąść do samochodu, ładnie chodzi na smyczy. Dogadał się z Sonią, bardzo się ucieszyłam, że Sonia się go nie boi tak jak niektórych psów. Jestem przygotowana na to, że w naszym wspólnym życiu z Kermitem może nie być tak różowo jak mogłoby się wydawać, że mogą pojawić się problemy. Pierwszy z nich już się ujawnił - lęk separacyjny. Czeka nas dużo pracy :). Muszę go przekonać, że nic się nie dzieje kiedy zostaje sam, że nie musi wtedy tak strasznie szczekać, zbudować zaufanie do mnie, potem zapoznam go z dźwiękiem klikera i zaczniemy uczyć się podstawowych komend.

Kermit pochodzi ze schroniska w Nowodworze. Trafił tam w listopadzie 2013, podobno gdzieś się błąkał. Dowiedziałam się, że kiedy został złapany był bardzo agresywny w stosunku do ludzi, nie dało się go w ogóle przypiąć na smycz. Musiał być wtedy bardzo zestresowany, bo teraz jest zupełnie innym psem niż mówi ten pierwszy, schroniskowy opis. Jest spokojny i radosny, bardzo cieszy się na widok wszystkich ludzi. Mam nadzieję, że szybko się u nas zadomowi :). 

czwartek, 9 stycznia 2014

Modna Koza

Dziś dotarła nasza nagroda z konkursu u Modnej Kozy. Konkurs miał tytuł: "Mój pies/kot Świętym Mikołajem", moje zdjęcie z Sonią w mikołajowej czapce i z prezencikiem (to) zajęło II miejsce :). Wygrałyśmy darmową obrożę tej firmy.
Ogólnie to moje świąteczne zdjęcia zdobyły nagrody w wielu konkursach. Między innymi czekamy jeszcze na filcusia od WoolWorld z konkursu na fanpage Zoe i karmę za nagrodę główną w konkursie u Husse. Bardzo się cieszę, a jednocześnie jestem zaskoczona :).


Wybrałam bawełnianą obrożę, półzacisk martingale. Na wzorek w sówki czaiłam się już od dawna, ale jakoś nigdy nie miałam okazji żeby zamówić taką obróżkę.

W porównaniu do bawełnianej obroży z Furkidz'a którą miałyśmy kiedyś, ta od Modnej Kozy jest bardziej sztywna, jednak nie w takim stopniu żeby to mi przeszkadzało. Jak wiadomo powszechnie obroże z obszyciem bawełnianym mogą się łatwo niszczyć kiedy są intensywnie używane i często prane, poza tym jasny wzorek który wybrałam, może szybko się brudzić. Dlatego nowy nabytek Sonia będzie nosiła na suche spacerki czy wyjazdy do miasta, na wodne i błotne szaleństwa mamy inne, wytrzymalsze i łatwiejsze w czyszczeniu obroże. Niektórzy nie lubią obroży czy szelek z bawełny za tą nietrwałość, ale jeśli wiemy o tym i używamy takich akcesoriów jako "wyjściowego ubranka", to nie jest to minusem, ja uwielbiam obroże obszywane taką tkaniną :).

Pierwszy raz mamy obrożę z półzaciskiem martingale. Wybrałam taką, właśnie dlatego, żeby go przetestować. O ile tradycyjny półzacisk czasem się zacina i odpowiednio pracuje tylko wtedy gdy pies idzie po odpowiedniej stronie, to ten zaciska i luzuje się bardzo płynnie. Działa na tej samej zasadzie co półzacisk łańcuszkowy. Podobno tego rodzaju zaciskowe obroże sprawdzają się świetnie u psów takich jak charty, których głowa jest węższa od szyi i tradycyjne obroże często schodzą im przez głowę.

Modna Koza to firma "hand made". Akcesoria są wykonywane na specjalne zamówienie, sami wybieramy wzór, wymiary itd. Firma ta produkuje obroże, szelki, smycze i inne gadżety (breloczki, saszetki). Według mnie, firma jest bardzo porządna, nasza obróżka jest dokładnie i estetycznie wykonana. Metalowe okucia nie są ciężkie i masywne, a dla mnie to plus, bo nie lubię grubych i ciężkich kółek. Z firmą jest dobry kontakt, na maile szybko dostawałam odpowiedzi. Na przesyłkę my czekałyśmy akurat dłużej z powodu świąt, konkurs zakończył się przed świętami, a firma miała urlop, więc przesyłka doszła dopiero wczoraj.


Podsumowując, Modną Kozę polecam, bawełniane obroże również, ale nie do intensywnego i częstego używania, ponieważ mogą się niszczyć, a półzacisk martingale według mnie jest lepszy od tradycyjnego.