czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015


ponad 1500 km przejechane samochodem...
około 700 km przejechane pociągami...
około 550 km przebiegnięte...
prawie 200 km przejechane na rowerze...
około 400 km przechodzone...
około 130 godzin spędzone na treningach obedience...
około 52 godziny na frisbee...
około 30 godzin na agility...
dwa razy na podium...
       2015 - rok osobistych sukcesów, rozwoju, pokonanych przeszkód, wielkich kroków naprzód 



Po tych statystykach pora na bardziej osobiste przemyślenia. Jaki był ten nasz rok? Zanim się zaczął miałam przeczucie że będzie niesamowity, nie mogłam się go doczekać, zapowiadał się tak wspaniale, miałam tyle planów... i co? zaskoczę was? Spełniły się! To był cudowny rok! Tyle miłych wspomnień, tyle pozytywnych doświadczeń, tyle chwil radości, tyle postępów, tyle pokonanych barier, tyle problemów pozostawionych za sobą. Przyszedł czas na podsumowanie, uporządkowanie tych wspomnień. Będzie tasiemiec, koszmarnie długi, ale jeszcze nie klikajcie krzyżyka. Radzę przeczytać, żeby pochłonąć ode mnie trochę pozytywnej, optymistycznej energii, no i na koniec mam dla was filmik z całym naszym rokiem w dużym skrócie :).

środa, 23 grudnia 2015

Planet Dog! czyli świąteczne prezenciki


Tyle dobroci! Cieszę się chyba bardziej niż moje psy :). Miały w tym roku nie dostać nic na gwiazdkę, a tu się nam poszczęściło i dostały takie wypasione prezenty.

niedziela, 6 grudnia 2015

Obi - treningi, refleksje, plany i myśl o debiucie


Obedience z Sonią jest dla mnie bardzo ważne i staram się trenować jak najczęściej. Od kilku tygodni (miesięcy?) byłam w motywacyjnym dołku. Zwyczajnie mi się nie chciało. Sonunia pracowała cały czas bardzo ładnie, to chodziło tylko o mnie. Próbowałam się nakręcać oglądaniem filmików (patrzenie na ludzi których podziwiam zawsze zachęcało mnie do pracy), układać plany treningowe, trzymać się ich, ale brakowało mi tego czegoś... Jednak nic nie daje mi takiego kopa jak treningi z osobami na wyższym poziomie, rady, pomysły i refleksja nad tym, że wcale nie jest tak dobrze jak myślałam, a przed nami masa pracy. Nie ma co marnować czasu, już na drugi dzień po takim treningu biegłam w podskokach żeby to wszystko jeszcze raz przećwiczyć samemu...

czwartek, 19 listopada 2015

Nagrody, jedzonko i kwadrat


Jak ja lubię pisać tego typu posty :).
Znów nam się poszczęściło i wygraliśmy w trzech konkursach, uwielbiam to :). Poza tym zakupiłam pachołki i taśmę do kwadratu obediencowego i nowy worek karmy, bo poprzedni już zjedzony.

sobota, 14 listopada 2015

Recenzje: Doctor Dog - owca z ryżem i wołowina


Jeśli sugerować się tylko wyglądem zewnętrznym produktu i ideologią którą marka przedstawia na swojej stronie internetowej, to nie znalazłam jeszcze karmy bardziej w moim stylu niż Doctor Dog! Ach te opakowania z szarego papieru... kartonowe pudełka... 'produkt produkowany w Polsce'... 'w pełni naturalny Slow Food dla psów'... Kocham wszystko co naturalne, proste, eko, przyjazne środowisku, zdrowe. Do tego nie jara mnie fakt że coś jest produkowane w Szwecji, USA, Niemczech, czy innym państwie które jest uznawane za będące na wysokim poziomie. Za to jestem za wspieraniem lokalnych przedsiębiorstw, popieraniem rozwoju gospodarki naszego kraju, i 'produkt Polski' o wiele bardziej na mnie działa. Nie lubię dużych koncernów, jeśli mam taką możliwość to wolę wspierać małe firmy, które dbają o swój produkt, o klienta. Mniej jest w tym komercji, a to co takie marki produkują jest zazwyczaj lepszej jakości.

środa, 11 listopada 2015

Jesienne wyzwanie fotograficzne



Zaliczone kolejne wyzwanie. Dla niezorientowanych było to: jesienne wyzwanie fotograficzne organizowane ponownie przez Natalię z jestrudo.pl. Brałam już udział w zimowym, które nie było dla mnie tak udane, i w wiosennym, na które stworzyłam chyba tylko dwa zdjęcia, które nie doczekały się nawet publikacji pod hashtagiem wyzwania. Tym razem fajne pomysły na tematy, dawka motywacja do działania, świetnie zgrała się czasowo z ukochaną przeze mnie jesienną atmosferą, chyba nie ma lepszej pory roku do fotografowania :). Wyzwanie było podzielone na wersję prostszą - z samymi tematami zdjęć, i wersję dla ambitnych - z dodatkowo narzuconymi sposobami na ich wykonanie. Podjęłam się naturalnie tej trudniejszej wersji :).
Udało mi się zrealizować tylko połowę zadań, ale mimo wszystko dzięki wyzwaniu moje prywatne zbiory powiększyły się o 15 udanych zdjęć, nowe doświadczenia, spędziłam sporo czasu z aparatem i kartką papieru, na wymyślaniu pomysłów na zdjęcia i ich realizacji, a ile z tego było radości i satysfakcji kiedy jakieś zdjęcie wyszło zadowalająco i mogłam odhaczyć kolejny punkt na karteczce z zadaniami. Jednym słowem jestem zadowolona z tego co zrobiłam. Zostało jeszcze kilka pomysłów na które nie wystarczyło mi czasu, ale co się odwlecze to nie uciecze, te zdjęcia jeszcze powstaną.
Postanowiłam napisać o każdej fotografii kilka słów. O aspektach technicznych jej wykonania, obróbce, skąd pomysł, czym się inspirowałam. Może to komuś trochę pomoże i zaspokoi ciekawość.

środa, 4 listopada 2015

O codzienności...


Chyba warto w końcu tu coś napisać o tym co się u nas dzieje.
Zaniedbałam blogową społeczność ostatnimi czasy. Nie zostawiłam komentarzy na waszych blogach, nie czytałam regularnie, ewentualnie jak miałam wolną chwilę wieczorem to brałam laptopa i czytałam jakiś nowy post który mi się nasunął na górze głównej strony bloggera. Wszystko przez brak wolnego czasu, chociaż raczej przez brak jego dobrej organizacji. Obiecuję poprawę, bo blogowanie, pisanie, czytanie innych blogów zawsze bardzo sobie ceniłam i uważałam za bardziej wartościowe niż serwisy typu facebook, instagram, tweeter itp. w końcu i w bloga trzeba włożyć znacznie więcej pracy.


niedziela, 1 listopada 2015

Gość w dom...


I jeszcze jaki ten gość jest uroczy :). Poznajcie Franię - kicia jest u mnie na domku tymczasowym. Jej historia nie jest do końca znana: ktoś ją przyniósł do lecznicy weterynaryjnej w moim mieście, była ledwo żywa, chora, poparzona i bezdomna. Do lecznicy chodzę żeby wyprowadzać i fotografować bezdomne zwierzaki, które przebywają w tamtejszym szpitaliku i tam też spotkałam koteczka.
Po rozmowie z rodzicami o trzecim zwierzaku, zdecydowaliśmy się że możemy wziąć kotka na tymczas.

środa, 14 października 2015

Droga do frisbowego sukcesu


Frisbee niezaprzeczalnie należy do sportów które kocham całą sobą i pewnie nie pierwszy raz o tym mówię ;). Mimo wszystko trochę ostatnio zapomniałam o tym. Zapomniałam że chciałam zrobić z Kermita mojego mistrza frisbeedoga, poświęciłam dużo dla obedience. Nasze treningi z dyskami były rzadkie i byle jakie, potem się jakoś wszystko posypało, na pewno przeze mnie, ale nie znam nadal dokładnej przyczyny. Konkretnie - Kermit przestał lubić zabawę dyskami. Nigdy nie kochał ich tak mocno jak piłeczek czy swojego zielonego futerka, ale pod koniec sierpnia nasze zabawy dyskiem wyglądały okropnie. Bawił się bo się bawił, on już taki jest że do zabawy da się namówić prawie zawsze, ale będzie to robił na "matka, daj mi już spokój, przecież robię co chcesz" (zupełnie inaczej niż Sonia, ona albo będzie się bawić na maxa swoich możliwości, dawać z siebie wszystko, albo zwyczajnie mnie oleje i sobie pójdzie powęszyć). Niby się szarpał, ale tak na prawdę tylko trzymał dysk, a jak ja puszczałam to momentalnie go wypluwał. Niby łapał floaterki, ale nie pobiegł za backhandem czy rollerem, zwyczajnie zawracał i przybiegał do mnie, nie zależało mu. A gdy tego samego dnia wyciągałam piłkę - zupełnie inny pies! Zrobił by dla piłczuni wszystko! Dlaczego? Tak na prawdę nie wiem, ale obstawiam presję, myślę że zabawę piłeczką traktuję zupełnie inaczej niż "trening" frisbee, a nie jestem tego świadoma, że moje zachowanie się tak różni. Bo jak wyciągam dyski to już jest poważny trening, a nie luźna zabawa. Teraz zrobiłam zwrot w innym kierunku. Luzuję Kermitowe obi do ćwiczeń od czasu do czasu, a prym będzie wiodło frisbee, bo chcę spełnić swoje marzenia, bo nie chcę zmarnować ukrytego w moim pieseczku potencjału, bo chcę zwyczajnie, tak po ludzku, mieć to czego pragnę. A jaki jest sposób na to dla osoby która tak ja kocha porządek? Plan treningowy :).

poniedziałek, 5 października 2015

"Łapa na szlaku" III Lubelski Dogtrekking


Czasem dajesz z siebie wszystko, już prawie wygrywasz i jeden głupi błąd przesądza o tym że tracisz tą szansę. Dogtrekkingi to nie tylko bieganie, ale też orientacja w terenie i czytanie mapy.
Trasa tego dogtrekkingu mnie przerosła, nie było łatwo połapać się z mapą, punktów orientacyjnych brak, zielone na mapie to las, a las jest wszędzie, w końcu jesteśmy w leśnym parku krajobrazowym. Wszystkie leśne drogi są do siebie podobne, zdarzają się tylko raz na jakiś czas oznaczone szlaki (a sami miejscowi leśniczy twierdzą że tym oznaczeniom nie zawsze można ufać).
Na szczęście jak emocje opadły to już tylko z tej sytuacji się śmieję ;). Helął! I tak było fajnie, liczy się w końcu zabawa, a nie tylko wynik!

piątek, 2 października 2015

Początek jesieni


Wiem, przerwy w pisaniu nie są fajne, ale mój plan dnia jest teraz mocno napięty. Szkoła - spacer/bieganie z psami - trening obi/frisbee - lekcje - nauka - spać i od nowa. Kto dłużej czyta mojego bloga ten wie że na brak wolnego czasu związanego z rozpoczęciem szkoły narzekam co rok jesienią, a czasem i częściej.
Nie zmienia to faktu że jesień jest bardzo lubianą przeze mnie porą roku :).

niedziela, 20 września 2015

Recenzje: szelki Wild Craft


W sierpniu Sonia otrzymała od Wild Craft nowe szeleczki z misją przetestowania ich. Ona testowała, ja spisywałam wnioski, co z tego wyszło - zapraszamy na recenzję :).

poniedziałek, 14 września 2015

Finał DCDC 2015


Mieliśmy mały zastój na blogu, niestety mój wolny czas drastycznie się skurczył w ciągu ostatnich dni i na bloga już go nie wystarczyło. Trzeba to nadrobić ;).
Ponad tydzień temu byłyśmy z Sonią, Agatą i Alexem na mojej ulubionej imprezie roku - finale DCDC. Kocham te zawody, ich atmosferę, emocje...  Bardzo się cieszę że w tym roku udało nam się pojechać i już się nie mogę doczekać przyszłorocznych finałów :).

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

62/62 tak, to już niestety koniec


Skończyło się, skończyły się dwa wspaniałe miesiące, skończyły się najlepsze wakacje mojego życia, skończył się czas na realizację naszych projektowych zamierzeń. Jeśli chodzi o projekt 62 to nie udało mi się zrealizować wszystkiego, ale i tak jestem zadowolona bo wypracowaliśmy bardzo dużo, a plany na jesienne treningi już się układają. A co do wakacji - były cudowne, dwa miesiące które będę bardzo mile wspominać przez cały rok, planując w międzyczasie kolejne lato.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Trzeci sport

Nie będę uprawiać agility...
Trzy sporty z jednym psem to przesada...
Zabraknie nam czasu na obi i frisbee...
Nie mam możliwości regularnie trenować...
Mam za daleko do klubu...
Nie stać mnie na własne przeszkody...
Nie mam wiedzy o tym sporcie...
STOP


wtorek, 25 sierpnia 2015

Recenzje: karma NeroGOLD


Sonia je NeroGOLD już prawie miesiąc, więc pora na zdanie relacji jak karma się sprawdza i co o niej myślę... Przyznam że o tej karmie nie słyszałam nigdy wcześniej, o jej istnieniu dowiedziałam się dopiero czytając maila od przedstawiciela firmy, więc myślę że moja opinia będzie tym bardziej obiektywna.

piątek, 21 sierpnia 2015

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Letnie orzeźwienie z Pokusą

...czyli przepis na psi chłodnik z dodatkiem Pokusy


Na początek kilka słów o Pokusie, bo może nie wszyscy o niej słyszeli. Cóż to takiego? Karma uzupełniająca, naturalne suplementy diety psa, smakołyk, dodatek do posiłków w oryginalnej formie - proszku który rozrabiamy z wodą tworząc sosik. Możemy dodać jej niewielką ilość do wody do picia aby pies chętniej wypił jej więcej i lepiej się nawodnił, dla psich niejadków będzie fajnym dodatkiem do karmy, uzupełnieniem BARFa, można też ją mieszać z makaronem, ryżem, czy płatkami zbożowymi. W składzie ma: mleko, jaja, warzywa, minerały, glony, owoce i inne produkty pochodzenia roślinnego. Poleca się ją dla psich sportowców, szczeniąt intensywnie rosnących i psów w okresie rekonwalescencji. Zawiera sporo białka (28%), które jak zapewnia producent jest bardzo dobrze przyswajalne.

sobota, 8 sierpnia 2015

39/62 - połowa za nami



Różnie bywa, ostatnio przechodziliśmy mały dołek treningowy (wcześniej cały czas było super, robiliśmy postępy, fun, sukcesy i ogólnie wow, w końcu musiało się coś sypnąć), ale się podnieśliśmy i jesteśmy znów na dobrej drodze :).

niedziela, 26 lipca 2015

Czym bawią się moje psy?


Był przegląd szafy moich psów, teraz pora na aktualizację naszych zabawkowych zbiorów. Trochę ponad rok temu wyglądały one tak.

środa, 22 lipca 2015

Seminarium frisbee z Paulą Gumińską


Kolejne świetne seminarium za nami. Znów bawiliśmy się i doszkalaliśmy pod okiem Pauli Gumińskiej. W sobotę brałam udział z Kermitem, a w niedzielę zabrałam Sonię. Jak to zwykle na naszych frisbowych wyjazdach nie było pięknie, większość naszych sesji polecała na zachęcaniu psiaków do tego żeby się skupiły i pobawiły. Kiedyś byłoby mi głupio że duża część psów na seminarium już teraz genialnie pracuje na dyski, nie rozprasza się, a ja muszę walczyć o chwilę zabawy, ale teraz to olewam. Seminaria są dla mnie, po to żebym się nauczyła nowych rzeczy, a nie żebym pokazała jacy jesteśmy wspaniali. Każdemu kto ma wątpliwości czy nie jest zbyt początkujący żeby pojechać na semi, polecam po prostu się przełamać i spróbować, nikt was nie wyśmieje a wy wyniesiecie z wyjazdu dużo nowej wiedzy.

czwartek, 16 lipca 2015

Moje sposoby organizacji treningów


Jestem takim typem osoby która lubi mieć wszystko rozpisane, zaplanowane, zanotowane. Stosuję się do tej zasady także przy treningach z psami, bo nie ma dobrego treningu bez planu, analizy, to nam daje najlepsze efekty! Najbardziej jest to przydatne w obedience, bo ten sport wymaga planowania, analizowania, pracy nad szczegółami, ale dobra organizacja nie zaszkodzi też we frisbee, agility i innych sportach.


wtorek, 14 lipca 2015

niedziela, 12 lipca 2015

12/62 - pierwsze malutkie postępiki

Projekt 62 
nasze cele.

cierpię na brak nowych zdjęć, pora zabrać aparat na spacer
Zdaję wam pierwsze relacje z tego jak nam idzie z naszym planem treningowym na wakacje.

piątek, 10 lipca 2015

Jak nauczyć...? wskakiwania na ręce

Filmik stworzony na specjalne zamówienie :). Dostałam pytanie o to jak nauczyć tej sztuczki i czy mogłabym nakręcić filmik. Żaden problem!


Jakieś jeszcze zamówienia?

środa, 8 lipca 2015

ODLOT! czyli frisbowanie w Annówce


Na początku lipca byłam z Sonią na Annówkowym obozie prowadzonym przez Paulę Gumińską i Agnieszkę Gubę. Spędziłyśmy 5 radosnych dni pełnych miotania dyskami, a do tego poranne rozgrzeweczki, zdjęcia, filmiki, spacery, gra w discgolfa, męczenie się w upale, oglądanie filmików z freestylów z fachowym komentarzem, świetne towarzystwo i dużo dobrej zabawy. 

wtorek, 30 czerwca 2015

Wakacyjny plan treningowy... czyli projekt 62


Wakacje planuję wykorzystać na max, nie zmarnować żadnego dnia, wyciągnąć z nich jak najwięcej. Idealna okazja do zrobienia postępów szkoleniowych, skoro mam czas na więcej treningów. Miałam już sobie układać taki prywatny plan treningowy, kiedy to wyskoczyła Magda na swoim blogu z pomysłem na 62-dniowe wyzwanie :).

niedziela, 28 czerwca 2015

Recenzje: obroża Kudłaty Art


Otrzymaliśmy do testowania kolejną obróżkę. Poprzednio testerem został Kermit, dlatego tym razem postanowiłam powierzyć tą rolę Soni. Obrożę do testowania otrzymaliśmy ok Kudłatego Art'u. O firmie słyszałam już wcześniej, ale po raz pierwszy mam w rękach jakiś ich wyrób. 

środa, 24 czerwca 2015

Recenzje: obroża Gadżeciaki


Kermit miał przyjemność testować nową obróżkę, którą otrzymaliśmy od Gadżeciaków. Jest to jedna z firm szyjących psie akcesoria tzw. "handmade", czyli ręcznie, na specjalne zamówienie. Robią bardzo fajne akcesoria z haftem, tym razem wprowadzają coś nowego... coś lekkiego, szybkoschnącego, łatwego do czyszczenia i nierdzewiejącego.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Prezenty od Maxi Zoo i adesówka

Maxi Zoo to sieć sklepów zoologicznych. Dostałam od nich niedawno maila z pytaniem o to co lubią moje psy i propozycją otrzymania paczki z prezentami dla nich :). Super, bardzo miło że firma tak się stara zrobić dobre wrażenie!
Spodziewałam się jakiejś jednej zabaweczki, a dostaliśmy całkiem pokaźną paczkę!


piątek, 12 czerwca 2015

Zakupowe przygotowania do lata


Zakupowe przygotowania :). Na reszcie mam trochę kasy po tym jak wydałam wszystko na obiektyw, więc pora zrealizować moją listę psich zakupów (a przynajmniej jej część, bo ta lista chyba jest nieskończona). To wszystko nie było oczywiście kupione na raz oczywiście, to zbiór naszych nowości od maja.
trochę to wymieszałam ale chyba połapiecie się co jest co...

środa, 10 czerwca 2015

Porównanie pasów biodrowych: ZeroDC vs Black&White


Jakiś czas temu pisałam o naszym zestawie do biegania, między innymi o pasie biodrowym firmy Black&White Sleddog Sport Equipment z bazarku Fundacji Adopcje Malamutów. Ponad miesiąc temu dostałam od ZeroDC ich pas do przetestowania i porównania z naszym starym pasem. Wyciągnęłam z tego pewne wnioski... zapraszam do przeczytania postu.

piątek, 5 czerwca 2015

Pokaz w mojej szkole


1 czerwca robiłam z Sonią mały pokaz sztuczek na Dniu Dziecka w moim gimnazjum. Postanowiłam podejść do tego na luzie, nie przejmować się, po prostu wyjść i zrobić swoje. Udało się, jestem bardzo dumna z Soni, spisała się wspaniale! Było gorąco, więc wybaczam jej wszystkie niedociągnięcia, była genialna że w ogóle pracowała w takich warunkach!

środa, 3 czerwca 2015

Wybory Najsympatyczniejszego Kundelka

zdjęcia: http://schronisko-lublin.blogspot.com/
Aktywny i pozytywny maj zakończyliśmy również bardzo miło. Ostatnią niedzielę spędziłyśmy z Sonią na Wyborach Najsympatyczniejszego Kundelka w Lublinie. Impreza odbywała się przy Klinikach Weterynaryjnych Uniwersytetu Przyrodniczego. Mało ludzi, kameralnie, ale za to luźna i przyjemna atmosfera :), konkursy dla psiaków itp.

sobota, 30 maja 2015

wtorek, 26 maja 2015

Najwspanialsza rzecz...

...jaką dostałam od życia to moje czarne stworzonko. Dzięki tobie robię to co robię, mam tak ambitne plany i widzę przyszłość tak kolorowo. Tyle mnie uczysz... wyrażania moich emocji, a równocześnie panowania nad nimi, cieszenia się każdą głupotą, pokonywania stresujących sytuacji, pewności siebie, zdecydowania, samozaparcia, determinacji, usilnego dążenia do celu, systematyczności, pokonywania barier, odwagi do posiadania dużych marzeń...
Teraz, kiedy kończysz 6 lat, życzę Ci żebyś zawsze była taka radosna, zdrowa i aktywna jak teraz. 6 lat to wcale nie tak dużo, jeszcze wiele przed nami!


Filmiku typowo urodzinowego nie ma, ale za to:

poniedziałek, 18 maja 2015

II Lubelski Dogtrekking "Łapa na szlaku"

fot. Sławek Mazur
I po dogtrekkingu... Jak było? Świetnie!
W skrócie: trochę ponad 18 km, zakwasy, bolące plecy od ciężkiego plecaka, podarte i ubłocone buty, ale za to super zabawa, świetne doświadczenie, wielka zmiana w zachowaniu Kermita i podium! Jestem baaaardzo zadowolona i chociaż plecy mnie dzisiaj rano bardzo bolały to chcę jeszcze raz! Koniecznie!

środa, 13 maja 2015

Urodziny wolontariatu schroniska w Nowodworze

fot. Paweł Kotlarczyk
Ze schroniskiem dla psów w Nowodworze jestem bardzo związana. Oba moje psy są stamtąd adoptowane, prawie dwa lata temu zaczęłam odwiedzać to schronisko żeby fotografować i ogłaszać bezdomne psy i robię to do dzisiaj. Rok temu zebrała się grupka osób, które chciały pomagać bezdomniakom z Nowodworu. Obecnie mamy dość dużą grupę zaangażowanych wolontariuszy z którymi spotykamy się co tydzień, wychodzimy z psami na spacery, przygotowujemy im ogłoszenia i szukamy domów. To wspaniałe jak dużo przez ten rok udało nam się zrobić!

piątek, 8 maja 2015

Wiosenne nowości


1) Pas biodrowy ZeroDC - dostaliśmy go od firmy ZeroDC do przetestowania i porównania z naszym poprzednim pasem. Spodziewajcie się za jakiś czas recenzji ;).

2) Obroża Modna Koza - wreszcie zrealizowałam voucher który wygraliśmy na marcowych zawodach agility w Lublinie. Tak obróżka prezentuje się na Soni - KLIK.

3) Smycz Lupine - zamówiłam ją pod koniec marca, przyszła w ten wtorek... Ale jest świetna i nie żałuję. Jest niezbyt długa, taka jak lubię, niezbyt szeroka, dla Soni w sam raz (a nawet mogłaby być węższa). Taśma jest bardzo fajna w dotyku i kolorek świetnie wygląda. To ta smycz - KLIK. Nie zwiedźcie się zdjęciami ze strony sklepu, w rzeczywistości kolor jest inny, a taśma jest bardziej miękka niż wygląda ;).

4) Koziołek - kolejny made by mój tata, tym razem bardziej dopracowany estetycznie i konstrukcyjnie, nie powinien rozpadać się podczas rzucania jak miał w zwyczaju poprzedni. W kolejce do zrobienia są jeszcze patyczki do węchowego aportu i drugi koziołek żeby zacząć coś dłubać w aporcie kierunkowym (ambitna jestem!)

5) Zabawka z Biedronki - wracam ze szkoły i słyszę od mamy: "Byłam w Biedronce, kupiłam Kermitowi zabawkę!" Moje uczucia jak zobaczyłam zabawkę były mieszane, ale no dobra, jak psom się spodoba to nie musi mi. Psy się mega na nią nakręciły, ale nie przeżyła pierwszej zabawy. Ta 'wybulba' na górze została oderwana od razu podczas szarpania. Ale na razie nie chcę wyrzucać zabawki, bawimy się tą podłużną częścią z supełkiem, Sonia i Kery są takie zadowolone że szkoda mi się jej pozbywać.


i jeszcze...


Canon 85mm 1.8  czyli zabawka dla mnie :)

środa, 6 maja 2015

Obi-majówka z Asią Hewelt


Weekend majowy spędziłyśmy z Sonią na seminarium obedience z Joanną Hewelt w Lublinie i jestem z tych dwóch dni mega zadowolona :).
Asia była zawsze moim obidiensowym guru, poznając ją na żywo jeszcze się w tym utwierdziłam. Wychodzisz z problemem który wydaje ci się być trudny, nie wiesz jak się za niego zabrać, mimo długich ćwiczeń nie widać poprawy, a Asia rzuca od razu kilka prostych rad i wszystko się rozjaśnia.
Na seminarium udało mi się przerobić dużo elementów i rozwiałam wszystkie swoje wątpliwości. W ciągu dwóch dni miałyśmy 4 wejścia, na każdym robiłam z Sonią minimum 2 ćwiczenia. Z seminariów chcę zawsze wyciągnąć jak najwięcej, dowiedzieć się jak nad danym problemem pracować, czy nauczyć danej rzeczy, żeby potem wrócić do domu, ułożyć sobie plan i brać się do pracy.
Relacja będzie obszerna, postaram się podzielić z wami przynajmniej częścią moich notatek ;).

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Czyżby moje marzenia się spełniły?


"O każdym naszym psie sportowym powinniśmy myśleć jako o Psie Naszego Życia - 
- tylko wtedy w pełni wykorzystamy jego potencjał..."

Ritta i Pekka Jantunen-Korri
(hodowla Tending)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Problemy zdrowotne


Zaczęło się od podejrzenia babeszjozy, a skończyło na problemach z kręgosłupem... A wszystko w ciągu ostatnich czterech dni. A ostatnio moje psy cieszyły się dobrym zdrowiem, weta odwiedzaliśmy tylko na szczepienia i kastrację Kermita.
Ale od początku...


środa, 8 kwietnia 2015

Obecny stan naszego obi



Ostatnimi czasy brakuje mi motywacji do regularnych i lepiej zorganizowanych treningów obedience. Ciągle albo po prostu wychodzimy na długi, bezcelowy spacer, albo się zwyczajnie bawimy zabawkami, albo wyciągam dyski, albo skaczemy coś na hopeczkach (tak na marginesie, odkurzyłam też slalomik), a obi zeszło jakoś na dalszy plan. Jak już się zbieram na ten trening to wychodzi on taki byle jaki, nie wiem na czym powinnam się skupić, brakuje mi planu, wyszło w końcu tak że ruszyłam sobie stój z marszu, a wszystkie ćwiczenia z zerówki czekają rozgrzebane... Nie chce mi się też robić notatek w naszym treningowym dzienniczku.
Pora jakoś się ruszyć, podsumować co mamy z Sonią zrobione w obedience i może to mi pomoże wyciągnąć wnioski, i zaplanować lepiej kolejne treningi :).

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Recenzje: szelki ZeroDC + smycz amortyzowana DogStyle + pas biodrowy

przepraszam że wszystko takie brudne, ale jest cały czas używane i nie chciało mi się prać tylko do zdjęć ;)
Często dostaję pytania odnośnie naszego zestawu do biegania i bikejoringu, jakie Kermit ma szelki, czy się sprawdzają, jaki mam pas itp. Od dawna planowałam recenzję na blogu i wreszcie się za to zabieram :). Ogólnie mało jest takich recenzji, a na pewno przydadzą się ludziom którzy zastanawiają się nad kupieniem takiego sprzętu dla siebie. Naszego zestawu używamy już rok więc chyba został należycie przetestowany.
W ogóle musimy pamiętać o tym, że najbezpieczniejszymi i najwygodniejszymi szelkami do ciągnięcia są sledy, one najlepiej rozkładają ciężar, nie podduszają psa. Kiedy uprawiamy canicross, bikejoring, skijoring i inne sporty zaprzęgowe musimy mieć smycz z amortyzatorem. Nie czujemy wtedy nagłych szarpnięć, zapobiegamy to urazom psiego i naszego kręgosłupa (oczywiście gdy smycz jest przypięta do nas a nie do roweru).
Dla naszego własnego komfortu potrzebny jest nam pas biodrowy. Kiedyś biegając ze Skwarkiem po prostu opinałam się smyczą w pasie, ale nie było to najwygodniejsze rozwiązanie nawet przy niewielkim psie. Kilka razy próbowałam tego z Kermitem zanim kupiłam pas i skończyło się to siniakami na moich biodrach.
O sprzęcie do biegania z psem pisała już Kasia na blogu podrozezpsem.pl - klik.

poniedziałek, 16 marca 2015

Bardzo udany debiut czyli nieoficjalne zawody agility w Lublinie


No to pierwszy starcik za nami. Miniony weekend zaliczam do baaaardzo udanych :). 
Brałyśmy z Sonią udział w nieoficjalnych zawodach agility w Lublinie. Sonia bardzo mnie zaskoczyła :). Pojechałam sprawdzić psinę w rozproszeniach, siebie w stresie zawodów, a wylądowałyśmy na podium i wróciliśmy do domu z mnóstwem nagród.
Ogólnie zawody były świetnie zorganizowane, wszystko szło sprawnie, nie było żadnych problemów, atmosfera była miła i kameralna dzięki niewielkiej liczbie zawodników.
Zawody odbywały się w hali Targów Lublin podczas wystawy Zoopark.

czwartek, 5 marca 2015

Coś się kroi...


Pomysł na taki filmik miałam już od dawna, ale albo zajmowałam się czymś innym, albo czekałam na lepszą pogodę, albo chciałam jeszcze jakąś sztuczkę dopracować... Wreszcie bierzemy się do roboty! Mam pomysł, mam listę sztuczek do nagrania, nie mam tylko muzyki, ale to wyjdzie pewnie samo pod koniec. Pełną wersję planuję na maj, ale zobaczymy jak to będzie. Sama nie mogę się doczekać, jestem ciekawa jaki będzie końcowy efekt :).

wtorek, 3 marca 2015

Recenzje: karma Naturea


Zostałam poproszona przez firmę Naturea o napisanie recenzji karmy. Zdecydowałam, że testerką zostanie Sonia, ponieważ jej 2 kg wystarczyły na miesiąc, a Kery zjadłby ją w ciągu tygodnia, a wiadomo że jeśli pies je karmę dłużej to lepiej możemy ją ocenić. Na wstępie mogę powiedzieć że jestem z nowej karmy ogólnie zadowolona, ale zapraszam dalej po szczegóły :).