Recenzje: Klatka Easy Go


Sonia do niedawna miała klatkę metalową. Po około roku użytkowania stwierdziłam, że jest bardzo niepraktyczna - ciężka, duża, bardzo niewygodna w przenoszeniu, w pokoju zajmuje dużo miejsca. Soni spokojnie wystarczyłaby mniejsza klatka, w tamtej nawet leżąc na boku miała sporo luzu, poza tym była dla niej za wysoka. uważam że w klatce służącej psu jako miejsce do odpoczynku i wyciszenia się nie musi on stać, wystarczy jeśli może wygodnie się położyć. Podjęłam decyzję że sprzedaję starą klatkę i kupuję nową - mniejszą i materiałową tym razem. Szukałam z początku używanej, ale jakoś nie mogłam trafić na nic co by nam odpowiadało wymiarami, w końcu znalazłam niedrogą klateczkę w naszym kochanym Zooplusie. Udało mi się kupić ją w prawie takiej cenie za jaką sprzedałam poprzednią klatkę i załapać się na darmową dostawę.


Jestem bardzo zadowolona z tej zamiany. Nowa klatka jest o wieeeeele lżejsza - metalowa ważyła około 9 kg, a materiałowa 3 kg. Ma dołączony pokrowiec, dzięki czemu łatwo się ją przenosi przy wyjazdach na seminaria/zawody/itp., nie ma blachy na podłodze więc nie trzeba wkładać do niej góry koców tak jak to musiałam robić na jesiennym semi, gdy było zimno, nie trzeba jej też przykrywać, bo można zakryć tylko okienka, ma wyjmowany materacyk z którego dodatkowo można zdjąć pokrowiec do prania. Tym razem ma idealne dla Soni wymiary, zajmuje mniej miejca w pokoju a dzięki zaokrąglonemu daszkowi jest optycznie jeszcze mniejsza.



Materacyk w środku to gąbka w poszewce. Z jednej strony ma takie jakby owcze futerko, a z drugiej gładki materiał. Futerko szybko się brudzi, bo jest białe i wbija się w nie sierść, u nas materacyk jest odwrócony na gładką stronę, a na nim Sonia ma jeszcze swoje kocyki, które lubi po swojemu układać, żeby mieć jak najmięcej i najwyżej :).

Wady? Nie nadaje się dla niszczycieli. Nasza przy Soni się nie niszczy, psina w niej tylko leży, ewentualnie skrobie łapką siatkę na wejściu kiedy bardzo jej się nie podoba to że została sama. Niestety dla Kermita bym takiej nie kupiła. Mam wizję rozwalonej klatki przy pierwszym zamknięciu w niej Kerego (on bez problemu przebija się przez ogrodzenie z siatki), on niestety będzie musiał dostać klatkę metalową, więc nie uda mi się zupełnie uniknąć dźwigania. Składanie i rozkładanie klatki jest trochę pracochłonne, trzeba porozpinać suwaki przy bocznych ściankach, złożyć równo dach i wepchnąć klatkę do pokrowca. W metalowej wystarczyły trzy ruchy: boczne ścianki do środka, dach z pozostałymi ściankami składały się same na siebie, wszystko spinało się haczykiem z boku i gotowe. No i nie może służyć jako półeczka ;), na metalowej zawsze u nas leżało mnóstwo rzeczy. Więcej nie zauważyłam.


Na opakowaniu nazwa klatki to "Pet Home", w zooplusie "Pet Home" to zupełnie inna klateczka. Niby nie ma to żadnego znaczenia, ale ja lubię być dociekliwa ;), podejrzewam jakiś błąd przy robieniu opisów produktów na stronie.

Podsumowując...
+ lekka
+ ładna i przytulna
+ łatwa w transporcie, ma dołączony pokrowiec, nie zajmuje dużo miejsca
+ nie wymaga posłania czy kocyków w środku, tak na prawdę wystarczy tylko załączony do niej materacyk, chyba że nasz pies lubi mieć bardzo miękko pod pupką ;)
+ nie trzeba jej przykrywać aby ją zaciemnić, ma zasłaniane okienka
+ tania
- nie nadaje się dla psów niszczycieli
- jest dużo zachodu z jej składaniem i pakowaniem do torby
- nie można nic na niej położyć (ewentualnie coś małego i lekkiego)

Kupiłam ją w zooplusie - KLIK. Nasza to rozmiar M.

Komentarze

  1. Bardzo fajna klateczka i cena całkiem przyzwoita jak na materiałową. Według ciebie, lepiej kupić pierwszą klatkę materiałową czy metalową? Od dłuższego czasu się zastanwiam i nie dochodze do niczego w tej sprawie. Mój pies raczej nie jest typem niszczyciela.

    H&F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiałową zdecydowanie. Odkąd wypróbowałam obie jestem zwolenniczką materiałowych klatek, z wyjątkiem psów niszczycieli. Wygoda w transporcie to dla mnie największy + takiej klatki. Chociażby podróż autobusem/pociągiem - z ciężką metalową to katorga, a materiałowa to żaden problem ;).

      Usuń
    2. Jeśli masz wątpliwości proponuję zajrzeć na psi kawałek internetu do porównania klatek i nie reklamuję, żeby nie było :]

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi sie ta klatka i jej cena. Chyba przekonalas mnie do wymiany naszej starej metalowej na te klatke. Podoba mi sie ona wizualnie i to, ze jest lekka czego o metalowej nie mozna powiedziec ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna klateczka. My mamy metalową i u nas się super sprawuje, tyle, że my nie ruszamy jej z miejsca. Służy psu tylko do spania. Mamy o jeden rozmiar większa- L . Aby pies mógł się rozciągnąć, przewrócić itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Recenzja tej samej klateczki co moja sucz dostanie na urodzinki :D Klatka świetna, a cena zachwyca :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna klateczka :). Ja kupiłam materiałową jako pierwszą, dla psa który też bez problemu się w niej wydostanie :P. Obecnie staram się ją jednak sprzedać, bo wolałabym rozmiar mniejszą- z tą co teraz ciężko będzie wejść do pociągu :D. Obawiałam się trochę przyzwyczajania do niej, kilka razy zamknęłam Emeta w domu, więc uderzał w nią łapami ale na razie nic się nie stało. Jestem pewna, że gdybym go zostawiła w obcym miejscu i odeszła, na pewno by uciekł. Ale z drugiej strony wiedziałam, że pomysł z taką dużą metalową nie jest dobry, chyba że tylko do przyzwyczajania w domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja, tez będziemy kupować materiałówkę tej serii, tylko prostokatną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna recenzja! :) Ja mam metalową klatkę dla Kentucky'ego była głównie przeznaczona na obóz, ale Kentucky i tak jej nie pokochał i nie potrafi zostawać w klatce, bo od razu szczeka. Ja zamierzam też sprzedać obecną klatkę i kupić materiałową. Myślę, że aussik ją nie zniszczy, bo on tylko siedzi w klatce i szczeka nawet nie próbuje się z niej wydostać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu czaję się na taką klatkę, głównie ze względu na nasze wyjazdy :) Zawsze lepiej gdy psiak ma swój własny ,,mini azyl''. Myślę, że sprezentuje ją suni na czas wakacji, kiedy intensywnie podróżujemy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. My jak na razie nie potrzebujemy klateczki i chyba nie będziemy musieli zakupywać ;p No jak na razie, czas okaże w końcu :)
    Klatka jest bardzo ładna i praktyczna ;)

    goldenszastek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Sonia ma fajną miejscówkę, pierwsza klasa :)
    I największa zaleta, zajmuje mało miejsca po złożeniu, my z metalową, rozmiar dla ONka to na serio mamy burzę mózgów jak wsio zapakować do samochodu. O rozłożeniu jej w środku nie ma nawet mowy, zbyt mały samochód :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna i pożyteczna! Zapraszam bibiblogdog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna, cena również fajna... Przydałaby nam się taka klatka, jest na naszej liście. Pozostaje zbierać kasę! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajna klatka, super są te "okna" nie robią z niej takiej nory :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś materiałową, ale później na treningu agility wydostał się z mojego psa niszczyciel i materiałowa poszła do śmietnika. A teraz mamy małą metalową i mimo że na pewno wygodniejsza i lżejsza byłaby materiałowa to jednak do póki niszczycielskie zapędy nie zostaną ogarnięte poza domem zostaniemy przy małej metalowej. Jest nawet znośna w porównaniu z tą co nosiłam kiedyś - wersja XL to dopiero był potwór. ;)
    Nie wiem jak się składa tą, ale ja miałam prostokątną materiałową i się się po prostu "skręcało". Stawiało się ją drzwiczkami lub tylną ścianką na ziemi i robiło się coś w stylu sprężynki. O dziwo nie odkształcała się przez skręcanie. Potem zakładało się gumę przyczepioną do klatki i już. Też miała taki pokrowiec, chociaż ja wolałam nosić na samej gumie zakładając ją skośnie na siebie (jak plecak :D). Bo pokrowiec ze swoimi paskami to albo jak torbę w ręku mogłam nosić albo na ramię, ale paski się zsuwały.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz