Co wszyscy psiarze-gadżeciarze lubią najbardziej...

Psie zakupy oczywiście ;). Oto nasze letnie nowości, wszystko co kupiliśmy / dostaliśmy / wygraliśmy od mniej więcej końca lipca.



nie po kolei ale chyba wiadomo co jest co  ;)

1) kama NeroGOLD (2,5 kg) - dostaliśmy ją do testowania, Sonia ją je już kilka tygodni, w ciągu najbliższych kilku dni spodziewajcie się recenzji

2) karma Doctor Dog (1 kg) - Kermit wygrał w konkursie na facebooku Doctor Doga

3) Pokusa - dostaliśmy zadanie przygotowania z nią przepisu na letnie orzeźwiające danie, co z tego wyszło przeczytacie w poprzednim poście

4) szelki Wild Craft - kolejna propozycja testowania, tym razem Sonia dostała szeleczki :), recenzja wkrótce

5) koziołek - znów roboty mojego taty, jak można zgadnąć po rozmiarze, tym razem dla Kermita

6) różowa piłeczka Toyz - kupiona w Tesco, czaiłam się na nią już od dawna, Kermit ma taką samą (tylko niebieską) przy swoim ukochanym zielonym szarpaku z futem i tak czy siak bawi się nim trzymając tylko za piłkę. Te piłki kosztowały u mnie cały czas około 20 zł, teraz z małymi przygodami kupiłam ją za 12 :) (na półce było 12 zł, w kasie wchodziło 21, ale w końcu udało się ją kupić za cenę z półki)

7) futerko - kiedyś już pisałam że znalazłam w Tesco genialnego szarpaka futrzaka za 2,19 zł i żałowałam że kupiłam tylko jednego, bo potem ich już nie było, a tu znów się trafił, tylko jeden, ale za tak samą niską cenę, musiałam go mieć :D

8) światełko do obroży (czerwone) - też z Tesco, za około 4,90 zł. W końcu niedługo jesień, krótki dzień, spacery po ciemku... Do kupienia światełek zbieram się od dwóch lat i w końcu jakieś kupiłam

9) dwa światełka z Trixie - zanim znalazłam to w Tesco zamówiłam dwa światełka na Fera.pl (przy okazji kupowania karmy), kosztowały około 9 zł, więc w sumie mogłam wziąć lepiej dwa z Tesco

10) karma Brit Premium Sport (15 kg, zdjęcie poniżej) - Brit Premium M sprawdził się u nad dobrze (Kermit jak się do niego przyzwyczaił to zaczął robić normalne kupy), tym razem postanowiłam postawić na wersję ze zwiększoną ilością białka i tłuszczu, liczę na to że Kermit nie będzie wyglądał na takiego chudzinę i wyrobi sobie ładne mięśnie

zaraz po zamówieniu karmy i światełek z Fera dowiedziałam się że wygraliśmy w konkursie bon na 50 zł do tego sklepu, no to nie miałam wyboru tylko zrobić drugie zamówienie...

11) Kong Goodie Bone Extreme - wreszcie Kermit doczekał się Konga :). W sumie wolałabym tradycyjnego bałwanka, bo mieści się w nim więcej żarcia, ale w Fera ich nie mają. Szkoda tylko że kostka była tylko w rozmiarze M, wolałabym dla Kerego Lkę, ale w sumie kość po wyjęciu z paczki okazała się być większa niż myślałam. Niby jest dla psów 7 - 16 kg (Kermit ma 25 kg), ale np. dla 10cio kilogramowej Soni byłaby o wiele za duża i za ciężka (a So ma bałwanka w rozmiarze M). Jednak Goodie Bone są tak jakby rozmiar większe w porównaniu do bałwanków.

12) patyczek Comfy - wcześniej mnie specjalnie ta zabawka nie interesowała, ale korzystając z kuponu wrzuciłam ją do koszyka, przetestujemy i zobaczymy czy podejdzie psiakom. Jakoś tak mi się podoba jako zabawka na jesienne wyprawy do lasu na grzyby - będziemy mieć własnego patyka ;).


Komentarze

  1. Super rzeczy! :D
    Oby więcej takich zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wooow, ile dobroci :)
    ależ mnie ciekawi ta piłka z tesco ;) czaję się, czaję. Ale boję się, że szybko padnie :( jak u Was się sprawuje? przeciągacie się nią, czy tylko aportuje pies. I jak odporna na memłanie jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to właśnie taka piłeczka do memłania, Kermit to uwielbia a ona jest taka miękka i sprężysta, fajnie się też odbija. Tą różową z tesco bawiliśmy się dotąd raz, sama piłka jest wytrzymała (taką samą mamy w szarpaku i na tamtej dotąd nie widać żadnych uszkodzeń), sznurek tylko wydaje się być dość marnej jakości, ale pierwsze szarpanie wytrzymał. Piłeczka jest o wiele lepszej jakości niż większość takich tanich gumowych czy tenisowych piłeczek które w pierwszej zabawie rozlatują się na kawałki.

      Usuń
  3. Własny patyk! Jak to dumnie brzmi haha :) Szelki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowe rzeczy ^^ Kentucky'mu tez będę musiała kupić brit premium sport, bo na zwykłym mi chudnie i dawka nie wystarcza, teraz troszeczkę zgrubł bo nie ćwiczymy intensywnie ale i tak dawka dla nie go jest nie wystarczalna. Cały czas chodzi głodny lub pomyślę o innej karmie ale brit odnośnie ceny jest idealny dla moich rodziców...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też Brit to karma z najlepszym stosunkiem jakości do ceny, skład przyzwoity a karma tania (80 zł za 15 kg). Kermit i tak jadł sporo zwiększoną dawkę zwykłego Brita M, zobaczymy jak bedzie na sporcie, bo on ma ciut inne dawkowanie.

      Usuń
  5. Super rzeczy!
    My też mamy kilka rzeczy do testowania, ale też udało nam się coś zdobyć w konkursach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne rzeczy :)) Ja pewnie jutro wrócę z nowymi rzeczami z wystawy w Sopocie ;p Bo przecież tyle fajnych stoisk i jak tu nie skorzystać ;pp
    Pozdrawiamy i czekamy na recenzję :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nam się ostatnio poszczęściło i wygraliśmy sporo rzeczy,które były nam potrzebne :) Czi Brit totalnie nie służy,nawet z serii Care.. Sierść wyciągałam z niej garściami. Teraz jesteśmy na rybnym Taste of the Wild i zobaczymy jak na dłuższą metę się sprawdzi. Te szeleczki Soni są cudne, we wrześniu na jakiejś wystawie muszę kupić zwykłe norwegi :)

    Pozdrawiam!
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przejść się do Tesco po tę lampkę, od dawna chodzi za mną ten zakup :). Oby patyczek od Comfy posłużył wam lepiej niż nam :P

    Pozdrawiamy
    http://psiakowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patyczka zamierzam używać tylko do aportowania więc myślę że się nie zniszczy, nie mam psów terminatorów ;). Soni i tak nie kręci memłanie zabawek (nawet mających w środku żarcie, ona tylko wylizuje smaki ze środka, turla ją po podłodze, tak robi z kongiem i truskawką, sporadycznie bierze zabawkę w zęby) a Kermitowi boję się dać taką małą zabawkę do memłania (szczególnie po tym jak zobaczyłam jak bierze do pyska na raz dwie tenisowe piłki), kość Konga już jest spoko bo jest bardziej masywna.

      Usuń
  9. Nawet nie wiedziałam, że w Tesco są tak fajne rzeczy! Rzadko chodzę to takich sklepów, głównie chodzę tylko do sklepów zoologicznych. My mamy patyka Comfy, nieszczególnie przypadł do gustu Lackiemu, dlatego wędruje do Dream.:) Brit nam akurat nie służył, łupież, drapanie się..

    OdpowiedzUsuń
  10. Psie zakupy, czyli dlaczego hajs psiarzom się nie zgadza.. ;) Muszę przyznać, że ze światełkami do obroży z tesco i futrzakiem wam się udało, chyba niedługo odwiedzę ten sklep... Z niecierpliwością czekam na wasza opinię o nerogold :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne rzeczy :) Bardzo podobają mi się te futra z tesco. Od jakiegoś czasu szukam jakiejś zabawki bez wypełnienia dla Majla. Trzeba zajrzeć do tesco. A ten futrzak posiada jakąś piszczałkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma piszczałkę w nosie (w naszym starym już ledwo piszczy) i w łapkach ma takie szeleszczące jakby folijki ;).

      Usuń
  12. Jak zwykle same cudeńka! :D Ja obecnie inwestuję w zabawki, stwierdziłam że sama nie zrobię takich fajnych i mocnych jak te kupione :). Jedyne co planuję zrobić to kwadrat do obi, bo to chyba nie takie trudne :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zamierzam sama zrobić kwadrat. Właśnie kupiłam w Mrówce rolkę foliowej taśmy ostrzegawczej, jeszcze muszę kupić pachołki i będzie kwadrat :).

      Usuń
  13. Piesy szczęśliwe :) u mnie w tesco nie ma takich dobroci :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz