Przejdź do głównej zawartości

Recenzje: obroża OhMyDog


Ostatni zimowy akcent - obróżka w renifery :). Niech to będzie tak na pożegnanie zimy.
Obrożę otrzymaliśmy od ohmypet.pl, chyba tej firmy nie muszę wam specjalnie przedstawiać. Wcześniej miałam od nich jedynie breloczek (mam go nadal przy klikerze) i razem ze znajomą wybierałyśmy szelki dla jej suczki. Firma handmade, kojarzona dotąd z akcesoriami łączącymi wzorzyste tasiemki z kolorowymi taśmami bazowymi i podszyciami. Ich strona internetowa jest świetnie zrobiona, przejrzysta, czymś wyjątkowym jest też kreator w którym możemy sprawdzić jak dana tasiemka będzie wyglądać z podszyciem, a nawet na danym kolorze sierści! Wszystko jest szyte dla indywidualnie dla każdego klienta, sami decydujemy o tym co będzie nosił nasz pies, a OhMyDog to dla nas wykona.
Tym razem proponują nam coś nowego, czego jeszcze u nich nie było - obroże obszyte materiałem.




Spodziewałam się obroży bawełnianej, okazało się że nie tym razem. Materiał przypomina raczej kodurę, ale to chyba też nie jest to. W każdym razie jest to wytrzymały materiał z poliestru, nie blaknie, nie mechaci się i na prawdę łatwo się czyści!



W naszym przypadku zdecydowałam się na zwykły zatrzask, bo ostatnimi czasy to zapięcie lubię najbardziej, dla obu moich psów. Łatwo zapiąć, łatwo zdjąć, łatwo wyregulować. OhMyDog jednak proponuje też półzaciski.
Akcesoria OhMyDog szyte są bardzo starannie, nie ma mowy żeby coś się pruło, jakieś nitki wychodziły, czy szew gdzieś był nierówny. Dawniej nie zwracałam nawet na to specjalnej uwagi, uważałam to za normę, ale po incydencie z pewnymi szelkami wiem już, że jednak jest co doceniać.

Naszej obróżki jak zwykle nie oszczędzałam w czasie testów. Zakładałam ją Soni codziennie, zaliczyliśmy spacery w zmiennej marcowej pogodzie, raz na śniegu, raz w słoneczny dzień, a kilka razy w deszczu i błocie. I z tych ostatnich spacerów obroża wróciła cała w brudna i wylądowała wtedy w praniu.
Zamiast standardowego wrzucenia obroży do pralki ze stertą ubrań (jak to robię zazwyczaj z wszystkimi psimi akcesoriami), postanowiłam wyprać ręcznie, żeby obejrzeć jak szybko bród schodzi i czy materiał jest podatny na zmechacenia. Pranie zajęło mi 3 minuty! Zmoczyłam obrożę, posypałam lekko proszkiem, przetarłam całą szczoteczką (materiał wzbudzał zaufanie, że nic mu się od tego nie stanie) i spłukałam. Wszystko! Brud zszedł od razu - obroża jak nówka!


Jestem bardzo zadowolona z tej obroży. Zdecydowanie to jest rodzaj materiału który w pełni trafia w moje wymagania. Ładny jak bawełna, a wytrzymały jak czysta nylonowa taśma.

Obroża taka jak nasza, czyli regulacja w okolicach 30 cm, plastikowa klamra i szerokości 2,5 cm kosztuje 30 zł. Cena normalna i jak najbardziej do przyjęcia ;).
Obróżkę kupicie w sklepie internetowym - ohmypet.pl/OhMyDog

Podsumowując:
+ ładna
+ bardzo wytrzymały materiał i wykonanie
+ łatwo się czyści
+ standardowa cena
+ staranne wykonanie
wad nie zauważyłam :)


Komentarze

  1. jaka piękna <3 my się rozglądamy na razie z marnym skutkiem. Może przejrzymy właśnie Oh My Pet, może będzie coś dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sonia wygląda w tej obróżce genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie wygląda na Sońci :). Podoba mi się ten poliester, bo faktycznie bawełna szybko się mechaci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mamy obrożę od nich ale niestety dośc szybko zaczęła sie pruć. Poczatkowo byłam zachwycona, jednak po miesiący zaczłęy wyłazic pierwsze nitki, po trzech wypruła sie prawie cała tkanina z jednej strony.
    pozdrawiam,
    STEFAN BOXER & PROJEKT AMSTAFF

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się wzorek :D.
    Ja jeszcze nigdy nie miałam typowo firmowej obróżki, zwykle kupuję z zoologicznego obróżkę skórzaną, za 10-15zł i do tego z metalową klamerką i działa przez 8-9 miesięcy, po tym czasie skóra zaczyna odpadać i kupuję nową. Ja jednak nie decyduję się na takie wzorki, bardziej preferuję zwykłe, jednolite obróżki, które są trwałe i o wiele tańsze.
    Bardzo podoba mi się Twoja recenzja, dobrze napisałaś, ujęłaś wszystkie szczegóły i podsumowałaś - chcę takich jeszcze więcej :).
    Pozdrawiamy,
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciu wygląda trochę jak ten sam materiał, z którego obroże szyje Superdog :). W każdym razie, bardzo ładna. Już parę razy podchodziłam do zakupu obroży od nich, ale zawsze rezygnuję - bo na żywo wyglądają lepiej, niż w ich kreatorze i nie mogę się zdecydować ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat prawda, bo w ich kreatorze jakoś nigdy nie mogłam dobrać nic co by mi się spodobało, a na żywo te obróżki takie ładne :).

      Usuń
  7. Bardzo ładna obróżka i ładnie komponuje się z Sonią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie prezentuje się na Sonii :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience

Wiecie co?  Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka.  Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

Bieganie z psami

Bieganie to od jakiegoś czasu jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z psami. I jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z sama sobą....

Piszę ten tekst w oparciu o moje własne doświadczenia. Nigdy nie biegałam wyczynowo, nie mam fachowej wiedzy w tym kierunku, dlatego nie traktujcie tego co piszę jak wypowiedzi eksperta w temacie. Startowałam w 3 dogtrekkingach, ostatnio 2 lata temu i na razie nie planuję żadnego. Sama startowałam w jednym miejskim biegu na 10 km i też nie mam parcia żeby zgłaszać się na kolejny, ale kiedyś na pewno jeszcze to zrobię, bo to było całkiem fajne. A piszę ten post żeby opowiedzieć Wam od czego u mnie się zaczęło, jak to się stało że tak mi się spodobało, jak to wygląda u mnie teraz. Może żeby trochę żeby Was zachęcić i dać Wam kilka rad, jak to robić żeby było bezpiecznie i miło.

Recenzje: karma Ontario

Nasze ostatnie testy dla tegorocznego Top for Dog'a. Otrzymaliśmy karmę Ontario w dwóch wersjach: Kermit testował Ontario Adult Large 7 Fish & Rice, Sonia natomiast Ontario Senior Mini Lamb & Rice. Paczka od Ontario była dla nas lekką niespodzianką. Firma sama dopasowała rodzaj karmy do moich psów. W przypadku Kermita trafili idealnie - duży pies z wrażliwym układem pokarmowym, w związku z tym nieuczulająca rybka. Dla Soni dostałam wersję Senior Mini - ja mojej Małej Czarnej jeszcze nie uważam za seniorkę, ale nie ma co się oszukiwać, według standardów wiekowych jest już na granicy ;).