Czy trzy psy to dużo?


Bałam się posiadania trzech psów. Dwójka wydawała mi się taką optymalną liczbą. Mam dwie ręce, na jednym treningu mogę pracować z dwoma na zmianę na luzie, dwa psy łatwo zmieścić w samochodzie, dwie klatki w pokoju, z dwoma mogę jechać gdzieś pociągiem i nie ma tragedii, stać mnie na utrzymanie dwóch. Dwa lata temu mówiłam że nie wezmę kolejnego bo przecież nie mogę mieć trzech. Teraz z obecnej perspektywy mówię - tak, trzy to jest dużo, ale niczego nie żałuję i gdybym mogła cofnąć czas nie zmieniłabym absolutnie nic. Myślicie o powiększeniu stada i jesteście ciekawi jak to jest z taką gromadką?

Mówią że dwa a trzy to niewielka różnica. Nie prawda, różnica jest bardzo duża. Ja bardzo ją odczułam.

     CZAS
Większość z nasz pracuje albo uczy się i spędza przez to pół dnia poza domem. Ja też. W pierwszych tygodniach posiadania szczeniaka musiałam zostawiać psy całkiem same na 10 h kilka razy w tygodniu. Nie ukrywajmy, mało kto poświęca psom całe dnie, a mimo wszystko masa ludzi ma po kilka psów, i to aktywnych, często trenujących. Ze swojej strony jednak powiem, że trójka jest bardzo czasochłonna. W miesiącach kiedy chodzę do szkoły, cały mój wolny czas poświęcam psom i tak zlatuje mi każdy dzień.

     CIĘŻKO ŻEBY CAŁA TRÓJKA TRENOWAŁA
Wracając do czasu: moje psy rano wychodzą na chwilę na podwórko, po południu mają jeden długi spacer na około 1-2 h [wychodzę z trzema na raz, zimą zdarza mi się robić krótsze spacery kiedy nie mam towarzystwa i motywacji]. Evera zabieram codziennie na trening obi, zazwyczaj na boisko + robimy sesję w domu jakichś szczegółów. Sonia trenuje na boisku teraz jakieś 2 razy w tygodniu, i na początku trochę plułam sobie w brodę że nie ćwiczę z nią codziennie, bo to swego czasu było najlepsze dla jej formy, ale teraz przerzuciłam się na pracę z nią głównie nad emocjami w obi, więc rzadkie treningi też nam nieźle robią. Kermit codziennie ma spacer luzem, zazwyczaj razem z pozostałymi. Czasem wychodzę z nim samym porzucać piłkę na łąkę. Może i da się mieć trzy trenujące psy, ale ja osobiście nie wyrabiam. Czasowo i energetycznie ;). Jeden z trójki jest u mnie wiodącym psem do sportu, na jego trening muszę mieć czas zawsze, drugi dodatkowo trenuje wtedy kiedy czas mam, trzeci ma wolne. A jeszcze jest czwarty pożyczany, ale Jadzia jest moim eksperymentem bez zobowiązań treningowych, więc jej nie liczę.

     NIE TRZEBA MIEĆ WIELKIEGO DOMU
Mieszkam na wsi, mam niezbyt duży dom i trochę podwórka. Mimo wszystko wszystkie 3 psy mieszkają w moim pokoju, bo moi rodzice nie są psiarzami. U mnie stoją 3 klatki. Soni jest otwarta prawie cały czas, w nocy Sonia śpi ze mną na łóżku albo w klatce, ma wybór. Everek większość czasu poza spacerami spędza zamknięty w swojej, rzadko chodzi luzem po domu. Kermit śpi zamknięty w klatce, w dzień jest na dworze. Tak to u nas wygląda i nie ma problemu. Tylko sporo sprzątania i ciągle jest jednak piach i sierść. Musiałabym odkurzać dwa razy dziennie żeby było czysto, ale nie jestem perfekcjonistką ;).


Zanim wzięłam Everka przez mój dom przetoczyło się trochę psów ze schroniska w ramach domu tymczasowego. Przekonałam się wtedy że mimo początkowych wątpliwości dam sobie radę z trójką.

     FINANSE
Trzy psy pożerają trzy razy więcej hajsu niż jeden - nie można zaprzeczyć. Mój portfel bardzo to odczuwa.

     MINIMUM DWA MUSZĄ BYĆ NORMALNYMI PSAMI
Zależy mi na tym żebym mogła brać całą trójkę na raz na spacer. Żeby to fizycznie ogarnąć, tylko jeden z nich może być tym wyjątkowo wymagającej mojej uwagi. Rozumiem przez to psa który jest reaktywny, uciekający, agresywny, albo jest szczeniakiem i dopiero uczy się wszystkiego. W naszym stadzie pies specjalnej troski to Ever, który goni samochody, jest baardzo ekspresyjny i zaczepia inne psy. Mam niesamowite szczęście mieszkając w idealnym dla psów miejscu. Na końcu wsi, pod nosem łąki. Wychodzę na spacer z jedną smyczą na której prowadzę rozszczekanego Evera. Sonia idzie zupełnie luzem, Kermit luzem w kagańcu, nad obydwoma mam 100% kontrolę moim głosem. Przechodzimy koło kilku domów na końcu ulicy, jakieś 100 m od naszej bramy spuszczam ze smyczy Evera i jesteśmy na naszych łąkach. W trakcie spaceru, w razie potrzeby [którą może być mijanie traktora, samochodu, rowerzysty, krowy na pastwisku] zapinam Eviego na smycz, Kermita przytrzymuję za obrożę. Gdyby dziś Kermit zachowywał się tak jak rok temu, byłoby mi bardzo ciężko z trójką. Zależało mi bardzo na ogarnięciu go w pełni zanim wezmę szczeniaka. A i nie wyobrażam sobie posiadania w jednym czasie dwóch szczeniaków.

     EFEKT STADA
Powyżej dwójki psy zaczynają już funkcjonować jak stado. Przejmowanie kontroli przez silniejszych psychicznie, reakcje łańcuchowe [jeden pies zauważył w oddali sarnę i biegnie, reszta biegnie też chociaż nie ma pojęcia o co chodzi], naśladowanie siebie nawzajem, czy nawet próby eliminowania słabszych. Ekstremalna sytuacja: kilka naszych spacerów w schemacie 5 psów + 2 ludzi. Najbardziej pewny siebie w tamtej chwili członek stada - Jadwiga razem z naśladującym ją we wszystkim, głupawym huskym Rysiem zaczęły warczeć na Sonię i prawie doszło do bójki. Przyłączył się Everest, korzystając z okazji do szczekania, chociaż ewidentnie w ogóle nie czaił o co chodzi. Soni nic się nie stało, panujemy nad całą sytuacją, ale czarna się wystraszyła, okazuje się że najbardziej Ryśka. Przestałam już zabierać ją z nami wtedy kiedy on szedł.

     WYJAZDY
Trzy psy w jednym samochodzie? Właśnie kupuję moje pierwsze auto i już mam z góry zaplanowane że przerobię je na dwuosobowe, w miejsce tylnych siedzeń zamontuję na stałe klatki. [edit. samochód mam, dwuosobowy, obecnie z tyłu mam dużą klatkę która mieści dwa dowolne psy, jeśli jeżdżę sama z trzema to Ev z Kermitem są w klatce, Sonia z przodu na siedzeniu. Myślę teraz o jakichś przeróbkach, ale na razie jeżdżą tak.] Podróże pociągiem? Z dwoma się spoko jeździ, z trzema nie wiem czy się da, nie próbuję. Swoją drogą, według regulaminu PKP jeden pasażer może przewozić jednego psa. Da się to oczywiście obejść, kiedy jeden z dwójki lub obydwa są w klatce, i tak właśnie robię. Wyjazd bez psów? Znikałam w ostatni weekend września, sama za granicę. Sonia bez problemu została w domu z rodzicami, wiedziałam że nakarmią ją i wypuszczą kilka razy dziennie do ogródka, ona jest bezproblemowa. Kermit też został ale musiał cały weekend spać w kojcu, wiedziałam że rodzice go nakarmią jak ich poproszę, ale na spacer go nie zabiorą i nie pozwoliłabym im, nie wierzę że go ogarną [on jest grzeczny ale przy osobie która pilnuje granic, jak będzie wiedział że może sobie pozwolić na więcej to się zacznie]. Evera oddałam na te kilka dni właścicielowi Jadzi.


Czy trzy psy to dużo? - TAK, to duuuuużo więcej niż dwa. Ale jeszcze nie za dużo ;)
Na pewno powiększenie stada musi być zawsze odpowiedzialną i mocno przemyślaną decyzją.

Komentarze

  1. Sama niedługo publikuję podobny tekst, będzie on dotyczył życia z dwoma psami.
    Obecnie mam 2 psy, dla mnie to idealna ilość, ale kiedy wszystkie psy są dobrze ułożone i bezproblemowe, to mogę mieć ich nawet 5 ;). W przyszłości chcę mieć 3 psy, wychować je na psy bezproblemowe i wierzę, że mi się to uda i sobie poradzę.
    Przy dwóch psach nie jest mi w ogóle ciężko, na spacerach muszę mieć na oku tylko Beethovena, jeśli chodzi o wyjazdy to nigdy nie jechałam z psami w aucie, najgorszą sprawą według mnie są pieniądze. Teraz, jak nie pracuję, jest trochę ciężko, ale jak będę zarabiać to sprawa będzie wyglądać trochę inaczej. Powiem, że biorąc szczeniaka chciałabym mieć te 10 tyś. w kieszeni ;). Suma wydaje się duża, ale wystarczy podliczyć wydatki - jedzenie, zabawki, weterynarz, paliwo, seminaria/obozy, zawody i różne akcesoria...
    Mam jedno małe pytanie (jeśli nie chcesz nie musisz odpowiadać), ile średnio wydajesz kasy przy 3 psach miesięcznie? Wiem, że Everka masz jakieś 4 miesiące (tak mi się wydaje) i później wszystko może się zmienić, ale tak dotychczas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze że jak zaczyna się zarabiać to na ogół zaczyna się też więcej wydawać na siebie :P.
      Co do wydatków miesięcznych na moje psy... To muszę się chwilę zastanowić.

      Jedzenie: dla Evera 100 zł na karmę dla szczeniaków, dla Soni i Kermita też około 100 zł, czasem jakaś puszka czy smaczki, ale to rzadko kupuję, powiedzmy 10 zł.
      Środki na kleszcze: średnio 30 zł przy moich sposobach na oszczędzanie
      Sport: zależy co się trafi, wpisowe na zawody obi to przynajmniej stówa, seminaria to około trzy stówy, dojazd do około 50 -100 zależy jeszcze gdzie. Nie co miesiąc też gdzieś jeździmy. Po przemyśleniu całego roku z grubsza, policzmy średnio 150 zł na miesiąc.
      -------------------
      = prawie 400 zł / miesiąc

      Usuń
  2. Dla mnie 2 to już jest niezła czasożerność, 3 to w ogóle sobie nie wyobrażam, chyba, że jeden z nich jest takim naprawdę emerytowanym emerytem. :P Szacun za ogarnianie takiego stada.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie to właśnie przeraża, zostawic psa w domu.co z kablami, meblami, dasie to bezpiecznie zgrać dla obu stron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Sonię zostawiam zupełnie luzem w domu, bo jej całkiem ufam. Jakoś tak wyszło że od małego szczeniaka zostawała luzem. Evera i Kermita tylko w klatkach.

      Usuń
  4. Świetny wpis! W niedalekiej przyszłości planuje trzeciego psa, i tez mam wątpliwości, czy dam radę, czy doba mi wystarczy na trzy psy + szkołę, czy mam wystarczająco ogarnięte pozostałe. Ale u mnie tym plusem (?) jest fakt, że mam już starsze psy, które nie potrzebuują tyle uwagi i czasu na treningi, co młody psiak.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może według ludzkiej definicji dwa psy to jeszcze nie stado, ale psom wystarczy, aby wykazywać zachowania typowo stadne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy dodatkowy pies to też dodatkowy obowiązek. Ja przez długi czas mając jednego psa zastanawiałam się czy poradziłabym sobie z dwoma, do czasu aż niespodziewanie ten drugi sie pojawił i teraz wiem, że sobie radzę. Czy poradziłabym sobie z trzema? Dobre pytanie, ale chyba na razie nie będę tego sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne takie stadko, o ile całe się ogarnia :) Myślę, że to przede wszystkim duża odpowiedzialność posiadać tyle psów i każdy który decyduje się na kolejnego powinien mocno przemyśleć sprawę. Z drugiej strony taka sfora to więcej radości :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz