Przedkomendy - czym są i czy ich potrzebujesz


Przedkomendy w obedience to słowa lub jakieś sygnały które informują psa jakie będzie kolejne ćwiczenie i pozwalają mu się do niego przygotować, rozejrzeć się i zlokalizować kwadrat, skupić się bardziej na tobie przed zmianami pozycji, na pozycjach z marszu podczas marszu przy nodze czekać na komendę... Czy ich potrzebujesz? Jeśli trenujesz obi i chcesz startować w zawodach to zdecydowanie tak. Podczas przebiegu w obedience Ty wiesz jakie będzie kolejne ćwiczenie, sędzia wie, komisarz wie, a najważniejszy tutaj Twój pies nie wie. Dlatego ważne żeby ustalić sobie stałe schematy które to zmienią.

Co może być przedkomendą?

Właściwie wszystko, musi tylko być zgodne z regulaminem i tym co sędzia uznaje za stosowne [a z tym niestety jest różnie, dlatego zawsze zawodnicy zadają pytania na odprawie przed startem, jedni sędziowie akceptują dotykanie psa miedzy ćwiczeniami czy sztuczki, inni przy tym potrafią wyzerować ćwiczenie, na pewno ostro nielubiane jest wszystko co może pokazywać psu kierunek wysyłania, np. target ręki bo to może sugerować że palce pokazują gdzie jest kwadrat czy pachoł]. Może to być jakieś słowo, może jakaś sztuczka, np. obiegnięcie przewodnika przed dostawieniem, może jakikolwiek twój ruch np. udawanie samokontroli z ręką, machnięcie psu dłonią przed oczami, czy udawanie że wkładasz rękę do kieszeni, może pogłaskanie psa po uchu itp. Trzeba wykazać się pomysłowością i dostosować to do psa, tak żeby nie utrudniać mu a ułatwiać zrozumienie i zapamiętanie sygnałów. Ja tam gdzie mogę wybieram takie sygnały, które kojarzą się psu z danym ćwiczeniem, bo przypominają to co robiliśmy podczas nauki.


Jak to wygląda u nas?

Mam zestaw przedkomend przygotowany dla Soni, tak żeby jak najbardziej ułatwić jej wszystkie problematyczne ćwiczenia. Ćwiczę z nimi zawsze na treningach żeby zapamiętała ich znaczenie, i potem mają pomóc jej poczuć się pewniej na zawodach. Unikam celowo zbyt dużej ilości nowych słów bo trochę się boję że biedna Sonunia nie zapamięta wszystkiego i będzie je mylić. Gdzie mogę stawiam na schematy, typu pokazywanie samokontroli, kroki w kierunku miejsca wysyłania, albo używam komendy na samo ćwiczenie, tylko mówię ją szeptem i dodaję "będzie ..."

      KWADRAT 
1. kiedy komisarz pokazuje mi miejsce w którym mam się ustawić nie idę prosto do niego tylko kieruję się trochę wcześniej żeby jeszcze z Sonią przy nodze zrobić kilka kroków prosto na kwadrat, żeby miała szansę załapać w którym kierunku będzie musiała biec. W tym czasie mówię szeptem do niej "będzie box", na co ona zazwyczaj patrzy do przodu bo wie czego się spodziewać.
2. Ustawiam się z nią w miejscu gdzie będzie początek ćwiczenia, patrząc na nią mówię hasło "uwaga", które oznacza że ma przestać patrzeć na moją twarz, popatrzeć do przodu i poszukać wzrokiem 4 pachołków. Dopiero jak widzę że So patrzy w przód mówię komisarzowi że jestem gotowa.
Kiedyś chciałam mieć dotknięcie obroży, żeby kojarzyło się Soni z przytrzymywaniem za obrożę które robię często na treningu żeby ją przyspieszyć. Zrezygnowałam z tego bo wielu sędziów tego nie toleruje.

      OBIEGANIE PACHOŁKA
1. Tak jak przed kwadratem, idę najpierw kilka kroków w stronę pachołka i mówię cicho "będzie miń" ["miń" jest naszą komendą na obieganie]
2. Po ustawieniu się w pozycji, przed początkiem ćwiczenia mówię jeszcze raz "będzie miń" żeby czarna zlokalizowała pachołek.

      ZMIANY POZYCJI NA ODLEGŁOŚĆ
1. Po pochwaleniu jej po poprzednim ćwiczeniu, podczas przejścia mówię do niej cicho "będą pozycje"
2. Ćwiczenie zaczyna się od waruj przy nodze. Sprawia jej to problem bo jak się rozproszy, nie reaguje na pierwszą komendę. Rozwiązałam to nawykiem pokazywania jej prawą ręką jakby samokontroli [tylko oczywiście nic w tej ręce nie mam], bo często używałam jej podczas uczenia warowania przy nodze na treningu, więc jej się kojarzy. Pokazuję jej to po ustawieniu się w pozycji, zanim komisarz powie "początek ćwiczenia"
3. Jak już się położy i mam od niej odejść, zamiast powiedzieć "zostań" mówię "pozycje" i odchodzę. Dzięki temu ma być bardziej skupiona i czekać na pierwszą komendę do zmiany.

      PRZYWOŁANIE
Też zaczyna się od pac przy nodze - to samo co w zmianach, samokontrola prawą ręką.

      POZYCJE Z MARSZU
Na przejściu i jeszcze raz jak jesteśmy ustawione do początku ćwiczenia mówię cicho "będą z marszu" [celowo unikam słowa pozycje, bo ono odnosi się do zmian na odległość]

      APORT
Wystarczające jest to że na początku komisarz podaje mi do ręki aport, nie potrzebujemy nic dodatkowego.

      CHODZENIE
Na nie nie mam przedkomendy.

      PRZESZKODA
Na przejściu mówię szeptem "będzie hop", tak profilaktycznie, bo ogólnie to łatwe dla Soni ćwiczenie które zawsze wychodzi.




Komentarze

  1. Nie wiedziałam o zastosowaniu przedkomend, a jak widać są one bardzo przydatne. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie kwestia tolerancji sędziów, ale tego, że zgodnie z regulaminem nie wolno dotykać psa kiedy już znajdzie się przy nodze (nastąpi początek ćwiczenia). Raczej ewenementem jest, kiedy sędzia nie da 0 za dotknięcie psa przy nodze. ;)
    Plus, warto zwrócić uwagę na to, że w wyższych klasach komisarz nie pyta zawodnika o to, czy jest gotowy - przyjęcie pozycji zasadniczej sprawia, że automatycznie ogłasza początek ćwiczenia, a pytanie o gotowość zawodnika praktykowane jest w zasadzie wyłącznie w zerówce. Stąd najlepiej sprawdzają się przedkomendy słowne, podawane w przejściu między ćwiczeniami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście mam na myśli dotykanie między ćwiczeniami.
      A co do tego czy komisarz pyta o gotowość - z moich doświadczeń startów w jedynce, na każdych zawodach było luźne podejście i zawsze pytali ;).

      Usuń
  3. Całe to obi to ciągłe naginanie zasad ;)
    Na przykład jak nagrodzić psa w czasie przebiegu - warunkowanie określonych sygnałów przewodnika - chociażby pstryknięcie udające mimowolny tik.

    OdpowiedzUsuń
  4. To samo obi jest strasznie dziwne, skomplikowane i trudne, ale jakoś to mój ulubiony sport...
    Nigdy nie stosowałam przedkomend, nie są mi one potrzebne teraz (nie startuję), ale przy kolejnym psie, gdzie będę chciała już startować to przyda się na pewno

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas identyczne komendy, poza pozycjami z marszu bo to jest w rozsypce. Tylko że właściwie nie wiem czy to robi psu różnicę, nie zauważyłam że bardziej ogarnia ćwiczenie z przedkomendą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz