Komendy - dalszy ciąg jasnej komunikacji


Było o hasłach w treningu, było też o przedkomendach, dziś naprodukuję trochę o komendach. W kontekście obedience, ale jak zawsze, większa cześć ma przeniesienie do innych sportów i do codzienności. Niby nic specjalnego, niby sprawa oczywista, a jednak nie do końca.
Bardzo ważna rzecz - nie utrudniać psu jego roboty. Wymyślając komendy staraj się wybierać takie żeby psu było łatwo je zapamiętać, żeby mu się nie myliły, żebyś ty nie miał problemów z wypowiedzeniem ich. Kilka zasad w tym temacie:

> Możesz wymyślać dowolne słowa. Nikogo to nie obchodzi, możesz mieć wyrazy w innym języku, mogą być nic nie znaczące, mogą w ogóle nie być związane z zadaniem które oznaczają. Nikt nie będzie zwracał uwagi czy na kwadrat mówisz "box", "kwadrat", "biegnij" czy "marchewka". Żadne regulaminy tego nie regulują. Jest tylko jeden przypadek: w obedience komenda nie powinna brzmieć jakby była podwójna, np. "tup tup", sędzia może uznać to za powtórzenie. Aha, i czasem można zastąpić komendę słowną optyczną [np. zatrzymanie w przywołaniu], ale w większości nie może być równocześnie i werbalna i gest, wyjątkiem są zmiany pozycji na odległość.

> Powinny być proste i różnić się od siebie. Wybieram słowa które mi jest łatwo wypowiedzieć. Np. nie mogłabym mieć "heel" na dostawianie do nogi, plątałby mi się język przy tym jak często używam tej komendy. Nie powinny być podobne do siebie, żeby psu się nie myliły. Np. w zmianach pozycji na odległość staram się żeby każda komenda miała inną samogłoskę.



Inny ruch, inna komenda. Idealnym przykładem są tu zmiany pozycji. Mamy 3 pozycje: siad, stój waruj, ale ja mam na to 6 komend, bo tyle jest zmian. Do tego są jeszcze pozycje z marszu, zatrzymania w biegu, komendy codzienne, nie sportowe. Czyli to nie jest tak, że ma być jedna komenda oznaczająca efekt, np. to że pies ma leżeć. Ma być jedna komenda dla każdego ruchu który pies ma wykonać. Np.:

Nasze komendy na leżenie:
- BAM - szybkie uderzenie łapami o ziemię, w zmianach pozycji z nieruchomym tyłem [ So i 
- Ever ] leżenie z siadu, to samo mam w waruj z marszu
- LIE - leżenie z siadu przy nieruchomym przodzie [ to Kermit ]
- WARUJ - ze stój do leżenia, składanie się do tyłu bez odrywania żadnej łapy od ziemi
- POŁÓŻ SIĘ - codzienne, możesz kłaść się powoli, możesz być na boku, jak ci wygodnie, masz tylko leżeć aż się zwolnię

na stój:
- STÓJ - z leżenia, bez odrywania żadnej łapy
- TUP - z marszu i w zmianach pozycji z siad, przeskoczenie obiema łapami na raz przy nieruchomym tyle
- CZEKA - zatrzymanie w biegu, np. w kwadracie, w przywołaniu

na siadanie:
- KIC - z leżenia do siadu, jeden ruch obiema łapami z poskokiem
- RE - siad ze stania z nieruchomym tyłem, powrót dwiema łapami na raz
- ZIT - z marszu, a Kermit siad z nieruchomym przodem
- SIAD - ciodzienne, po prosu usiądź

> Codzienne a formalne. Koniecznie inne komendy na co dzień a inne na trening obi. Na co dzień nie wymagamy od psa takiej dokładności. Nie używaj sportowego "równaj" do chodzenia przy nodze na spacerze, bo "równaj" ma znaczyć: zawsze idź na kontakcie, równolegle do mnie, nie wyprzedzaj, nie ociągaj się, ani centymetra. Jeśli w zostawaniu w obedience masz "zostań" to nie mów tego kiedy chcesz żeby pies został za drzwiami gdy wychodzisz z pokoju, bo "zostań" to znaczy nie rusz żadną łapą dopóki cię nie zwolnię. Itd. Jak sobie to pomieszasz to ciężko wymagać od psa precyzji.





Komentarze

Prześlij komentarz