22.08.2019

#aktywnymiesiąc - czerwiec & lipiec



Systematyczność w blogowaniu woła o pomstę do nieba! Na swoje usprawiedliwienie mam to że... zapierdalam. Ostatnie miesiące mam mocno intensywne! Zarówno pod względem pracy jak i treningów i czasu który spędzam z własnymi psami. 

Będzie zwięźle i na temat, bo trochę leń ze mnie i nie chce mi się rozpisywać ;)



#wyjazdy


Pierwszy weekend czerwca - pokazy dogfrisbee w Biłgoraju, na charytatywnej imprezie, dla tamtejszej fundacji od bezdomnych psów. Ja z Everem i dwójka moich uczniów <3: Ania z Edim i Marcin z Sarą. Warunki mega trudne, ze względu na miejsce, ilość rozproszeń i pogodę... Ale cała ekipa walczyła z przeciwnościami, jestem dumna.




15-16 czerwca - mój wyjazd na seminarium z Esterą Walewską do Dębicy, do Kaji Różańskiej. Jeszcze tutaj podziękuję Kaji za nocleg, a Oli Grad za towarzystwo w samochodzie :D.

Tydzień później trzydniowe Dog Games Summer w Kaputach. Ever złapał sobie drugie wicemistrzostwo polski w longu <3 boże genialny kotlet. Ten weekend to był sztos, ale nie ma się co powtarzać, odsyłam do tekstu - Weekend z emocjami - DG Summer

6-7 lipca - Amelia z Keep Walking u nas, czyli kolejne frisbee seminarium w Prospekcie. Wyniosłam więcej wiedzy i pomysłów niż myślałam! Mam nadzieję że inni uczestnicy też. 




Potem trochę luzu, a 28 lipca skoczyliśmy sobie do Rzeszowa na obidiensowy competition trening. Od tego czasu zaczęłam też więcej dłubać obidiensów, co by może zacząć wdrażać się w rutynę drugiego sportu, przed jesienno zimowym sezonem. 




#nasze treningi


Frisbee - sekwencje fristajlowe z kotletowym. Trochę zmieniłam w naszym fristajlu i dopracowywałam go przed Gdynią, sama wałkując rzuty. 

Z fizycznych rzeczy - ogólnorozwojowo: pływanko, bieganko, treningi uzupełniające i rozciąganie. Wprowadziłam też nowość - rolowanie Evera. Nie miałam pojęcia że i jak można rolować psy! Uświadomiła mnie Makówka. Postanowiłam kupić mały wałek i spróbować. Jestem pod wrażeniem, bo Ev bardzo nie lubił moich masaży, szczególnie na tylnych łapach gdzie ma pospinane mięśnie (znaczy pozwalał sobie, ale wiercił się, podgryzał mnie po rękach, nie mógł się wyluzować). Przy rolowaniu się rozkłada i rozluźnia, nawet kiedy robię to mocno.

Obedience - w lipcu zaczęłam częściej trenować z Everem, teraz ciągnę to dalej. Sezon frisbee niestety niedługo się skończy, we wrześniu ostatnie zawody. Jesienią planuję zwolnić z dyskami a cisnąć więcej posłuszeństwa. Mam też plan podejścia do egzaminu PT1. 







Jadzia - szkoda mi bardzo, ale brakuje mi czasu na to, żeby zabierać ją regularnie na treningi :(. W lipcu wzięłam ją na seminarium frisbee, pracowaliśmy sobie nad przerzuceniem motywacji z piłek na dyski. Dodatkowo odnotowujemy sukcesik - przekonałam sukę do skoków z pomostu :). 





#praca

A tej mam ostatnimi czasy dużo! Stąd moja mniejsza aktywność w socjal mediach :/, niestety, kiedy nie pracuję i nie poświęcam czasu swoim psom to pewnie padam na pysk ;). 

W czerwcu fotografowałam ślub cywilny, bal gimnazjalny, zrobiłam też 5 sesji zdjęciowych (!) i zdjęcia na zamówienie na zawodach. W lipcu fotograficznie nie aż tyle zleceń, bo 3 sesje + ślub + trochę rozmów z ludźmi którzy są zainteresowani współpracą na ślubach w przyszłym roku.

Intensywnie też w temacie zajęć z psami! Dużo nowych wyzwań. Kursy z nowymi szczeniakami i nie tylko szczeniakami, nowe pieski które zaczęłam prowadzić pod frisbee, kilka spotkań pojedynczych w sprawie konkretnych problemów życia codziennego.  A i dwie wolne soboty wykorzystałam na treningi grupowe frisbee na naszym placu. 




Do tego ruszyłam w lipcu z treningami grupowych rozproszeń. Chodzi głównie o to, żeby psy (zarówno mega początkujące, jak i już coś tam trenujące) uczyły się ignorować siebie nawzajem. Miałam kilka pytań o to, sporo psów z którymi się spotykałam potrzebowała takich treningów, ale bałam się prowadzenia grupowych zajęć, na których wszystkie psy pracują równocześnie. Bo to nie jest łatwe, żeby poświęcić czas każdemu, kiedy często przychodzą laicy, którzy nie koniecznie wiedzą jak sobie radzić np. kiedy pies się wyłącza, jak go motywować, jak reagować na błędy. Treningi jednak się przyjęły, chyba uczestnicy są zadowoleni bo co tydzień zbieram grupę :D. Odbywają się we wtorki w Lublinie, w tym tygodniu był już 6-sty, tu aktualne wydarzenie - https://www.facebook.com/events/896928357343251/










Plany? 
Brak wolnych weekendów xD
2 x zawody frisbee, pokazy, w dalszym ciągu dużo pracy. Ale to dobrze. 



Jeszcze wspomnę, że jeśli chcecie śledzić mnie na bieżąco, 
zaglądajcie na mojego instagrama, tam jestem codzienniehttps://www.instagram.com/jaworska.aa/


życzę wam miłej reszty lata! dużo pozytywnej energii! 





1 komentarz:

  1. Świetna fotorelacja! Nietrudno było domyślić się, co było powodem nieobecności. Czy znajdujecie czas na odpoczynek? :D

    Pozdrawiamy, Daily Dog Dad

    OdpowiedzUsuń

Polecany post

Aport zabawki

Pies zwiewa z szarpakiem po wygraniu go, kładzie się i gryzie fajną piłkę, po złapaniu dysku leeeeci zrobić z nim wielką rundkę dookoł...