17.02.2020

Czym weganka karmi psy?



Kiedy sama rezygnuję z produktów odzwierzęcych ze względu na środowisko, klimat i etyczne powody, ale mam na utrzymaniu mięsożerne zwierzaki to pojawia się lekki zgrzyt. Jak znaleźć kompromis?




Zacznijmy od sprostowania: "weganka" pojawiła się w tytule po to, żeby lepiej brzmiał ;). Moje mówienie o sobie w ten sposób, byłoby co najmniej nie w porządku w stosunku do wegan. Wygląda to u mnie tak, że od ok. 5 lat nie jem mięsa, a od pół roku zrezygnowałam też z produktów mlecznych. Ale! Jem jajka (które staram się kupować ze źródeł które są ok z moim sumieniem), a przez całe te 5 lat wegetariańskich okazyjnie jadłam ryby + sporo nabiału. Do tego dodam, że kiedy jestem w trasie (a w sezonie zawodów, to oznacza jakiś raz na miesiąc), albo wyjdę gdzieś ze znajomymi i akurat nie ma co kupić wegańskiego, to nie mam problemu żeby zjeść chociażby pizzę z serem. Dodam jeszcze, że jako fotograf, pojawiam się dosyć często na weselach i innych tego typu przyjęciach. Tam dostaję takie jedzenie jakie dostaję i wtedy jestem skłonna też zjeść kotleta. Żeby nie pracować całą noc na ziemniakach, surówce i kawie ;). I dlatego, że po prostu jeśli ja tego nie zjem to oni to wyrzucą, wyjdzie na to samo.

Mam taki pogląd, że nie musimy robić wszystkiego żeby robić coś dobrego! Bo... nie jesz mięsa ale jesz nabiał, jesteś weganinem ale jeździsz tyle samochodem itp. Hej! Ważne żeby robić cokolwiek! Jeżeli każdy człowiek zrobi to cokolwiek to będzie czad :)



Wiadomo, że posiadanie psów nie jest wegańskie ani pro środowiskowe. Jak próbuję to godzić? 


Po 1. - karmię psy suchą karmą, z wygody, lenistwa, dlatego że dużo z psami jeżdżę. A karmę wybieram godząc trzy aspekty:

najważniejszy - potrzeby psów

Mam do wykarmienia 3 zwierzaki: Sonunię - małą, 11 letnią, z dużą tendencją do tycia, obecnie z niewielką ilością ruchu. Kermita - 10 letni, duży pies, wybredny w kwestii żarcia, zawsze raczej za chudy, miałam duże problemy z tym żeby nabierał masy, na wielu karmach też wyglądał źle (sypała się sierść, miał biegunki), ale nie ma żadnej stwierdzonej alergii. Everest - 3 letni, bardzo aktywny, bardzo dużo spala, mam wrażenie że ile bym w niego nie wrzuciła, wszystko przerabia w mięśnie. Do tego nie najlepiej reaguje na kurczaka (wzdęty brzuch, moja hipoteza i luźna obserwacja, że to wracało na karmach z kurczakiem, ale też nie została mu nigdy stwierdzona alergia / nietolerancja).

drugi ważny - moje finanse

Selekcjonuję karmy na takie, w cenie do 12-13 zł za kg w największym opakowaniu.

trzecia sprawa - etyka w hodowli zwierząt na mięso, zużycie zasobów i emisja gazów cieplarnianych

Ze względu na powyższe zrezygnowałam z wołowiny, jagnięciny i kurczaka. Postawiłam obecnie wyłącznie na karmy z rybą. Co około 20-30 kg (dwa duże worki) zmieniam psom karmę na innego producenta, czy inny skład. Były to przede wszystkim trzy karmy na zmianę:

- Simpsons Salmon Potato  (sprawdził się dotąd najlepiej przy Evereście! mógł jej jeść najmniejsze porcje, zachowując super sylwetkę)
- Purizon Single Meat z łososiem i szpinakiem
- Brit Care Dog Show Champion
- kupiłam na zapas ale jeszcze nie otworzyłam worka Taste of the Wild Pacific Stream

Jesteśmy teraz w trakcie testowania Benji's Planet z łososiem.

W temacie emisji, hodowla drobiu jak (indyk, kaczka, gęś) wychodzi też w porządku i zastanawiam się nad odskocznią w tym kierunku.

A bardzo interesującym dla mnie tematem są karmy na białku z insektów. Tu znalazłam dwie, ale niestety obie w moim przypadku skreśliłam. Yora odpadła ze względu na cenę (300 zł za 12 kg) i zawartość kukurydzy, a Insect Dog za niewielką kaloryczność i małą zawartość tłuszczu i białka. Myślę że jest spora szansa, że takich karm będzie się pojawiało na rynku co raz więcej, będą szerzej dostępne i tańsze. Hodowla owadów wygląda na genialny sposób pozyskiwania świetnej jakości białka, niewielkim kosztem (finansowym) i niewielkim kosztem dla środowiska. Trzymam za to kciuki.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecany post

Aport zabawki

Pies zwiewa z szarpakiem po wygraniu go, kładzie się i gryzie fajną piłkę, po złapaniu dysku leeeeci zrobić z nim wielką rundkę dookoł...