Przejdź do głównej zawartości

62/62 tak, to już niestety koniec


Skończyło się, skończyły się dwa wspaniałe miesiące, skończyły się najlepsze wakacje mojego życia, skończył się czas na realizację naszych projektowych zamierzeń. Jeśli chodzi o projekt 62 to nie udało mi się zrealizować wszystkiego, ale i tak jestem zadowolona bo wypracowaliśmy bardzo dużo, a plany na jesienne treningi już się układają. A co do wakacji - były cudowne, dwa miesiące które będę bardzo mile wspominać przez cały rok, planując w międzyczasie kolejne lato.



Małe podsumowanie wakacji...
Koniec czerwca - radość z tego że skończył się ten rok szkolny, który dla mnie był bardzo pracochłonny, wreszcie mam tyle wolnego czasu że mogę się zająć bez przeszkód tym co kocham.
Początek lipca - niezapomniane, wspaniałe, ODLOTowe 5 dni spędzone w Annówce!
Po powrocie - wolny czas, spacerki, treningi obi, ogólny chillout.
Środek lipca - seminarium frisbee, na którym swój debiut miał Kermitek i pokazał że z problemami da się walczyć, a on ma szansę być fajnym frisbeedogiem.
Potem kolejne radosne, luźne dni kiedy to cieszyliśmy się wolnym czasem, odpoczywaliśmy, chodziliśmy nad wodę, staraliśmy się unikać upałów, spacerowaliśmy, bawiliśmy się, i ćwiczyliśmy obi i frisbee. Kilka razy udało się nam (no właściwie mi) wstać o 6:00 i pójść pobiegać - idealna pora na bieganie latem!
Mój dawny pomysł doczekał się realizacji i stworzyłam swoją własną grupę treningową, która ma na celu zachęcić ludzi z okolicy do robienia czegoś ciekawego ze swoimi psami - AimHigh.
Środek sierpnia - fotospacer, bardzo fajnie spędzony dzień w towarzystwie psiarzy i psich fotografów.
Zaraz po fotospacerze pojechaliśmy z Sonią znów do Lublina, tym razem na agilitowy trening.
Ostatnie dni wakacji minęły nam dość spokojnie, na robieniu tego co lubimy, luźnych spacerkach, bieganiu, rowerowaniu (bo pogoda zaczęła na to pozwalać), treningach obi i frisbee...


Przyszedł czas podsumować Projekt 62...


W poście z naszymi celami napisałam że nie chcę dużo planować tylko skupić się na tym żeby wszystko dobrze zrealizować... haha jasne, ja zawsze zakładam sobie za dużo i tak było też tym razem.



Sonia

1) aport zabawowy - nie powiem że wypracowaliśmy to na tip top, ale Sonunię ostatnio przy piłeczce olśniło i przynosiła mi ją za każdym razem! Pracujemy nadal nad podawaniem szarpaka, podczas szarpania cały czas daję Soni wygrywać i psina nie boi się już że jej zabiorę zabaweczkę. Dzięki Pauli Gumińskiej mam już wyklarowane moje metody nauki aportu i jesteśmy na dobrej drodze do mojego wymarzonego wciskania w ręce każdej zabawki :).

2) wzmocnienie motywacji na zabawki - jest o wiele lepiej niż było <3 Sonia bawi się wszędzie i robi to z przyjemnością, na prawdę jej zależy na zabawkach

3) frisbee - porównując stan obecny do stanu z czerwca kiedy to So brzydziła się wziąć dysk do pyska - zrobiliśmy krok milowy

4) aport formalny (obi) - jest piękny!

5) zatrzymanie w przywołaniu (obi) - szczegóły niedopracowane, ale ogólna idea ćwiczenia zrealizowana

6) pacanie i kicanie przy nodze (obi) - nie zawsze i nie wszędzie, ale wychodzi

7) zostawanie (obi) - zerówkowe siad/warój przez minutę nie jest już problemem


Kermit

1) aport - przyznam że mało nad tym pracowałam z Kermitem, ale tak czy siak nie jest źle ;)

2) zostawanie w klatce - w domu go zostawiam w niej bez obaw, na dworze prawie 

3) trzymanie koziołka (obi) - czasem wraca demon memłania, wypluwania i podrzucania, ale jest ogólnie dobrze i już zaczynam z nim robić pierwsze ćwiczenia w kierunku robienia aportu formalnego

4) zmiany pozycji (obi) - pracę nad stój - waruj - stój odpuściłam bo mam duże problemy z samym siad - waruj - siad. Ostatnio jest poprawa ale walczymy z demonem szalonych przednich łapek (zamarzyłam sobie zmiany na nieruchomy przód, a te niesforne przednie łapy żyją własnym życiem), ale i tak poprawa jest spora.

5) zwroty i skręty w chodzeniu przy nodze (obi) - przerobiliśmy ładne zwroty, nad skrętami specjalnie nie pracowaliśmy ale i tak nie są złe

6) formalne przywołanie + zostawanie (obi) - przyznaję że zaniedbuję zostawanie, obiecuję poprawę! przywołanie formalne za to wychodzi całkiem ładnie, najlepiej jest na piłę, wtedy Kermit ma fajne tempo 

7) kilka sztuczek i więcej kształtowania - podskakiwanie (nie do końca w miejscu i jeszcze nie wygląda to do końca tak jak bym chciała) i wskakiwanie na rączki zrobione :). Jednak w końcu nic nie wypracowane kształtowaniem, bo zabrakło mi na to cierpliwości, tu również obiecuję poprawę!


Ja

1) ogarnięcie przy frisbee z psami - no nie rzucam tak jak wtedy gdy jestem sama, ale mimo wszystko jest chyba lepiej

2) forehand i overhand - na reszcie rozumiem te rzuty i nad nimi panuję! Ogólnie rzucałam sporo, tossa i innych rzutów bo to zwyczajnie lubię :). 

3) codzienne treningi obedience - praktycznie się tego trzymałam, żeby codziennie chociaż kilka elementów przećwiczyć (wyłączając dni wolne dla psiaków i dni kiedy byliśmy na jakichś wyjazdach i dodatkowy trening obi to by było za dużo)


A co teraz? Szykują się zmiany, które ogólnie lubię. Zmiany szczególnie dla mnie, nowa szkoła, ogólnie nowy plan dnia, być może pierwsza praca (jeśli się uda to będziecie mogli o tym przeczytać na blogu fotograficznym), dla psów też trochę się zmieni, bo nasze aktywności będę musiała trochę inaczej planować, ale leniuchować nie będą. Smutno mi trochę że to już koniec wakacji, ale nie ma się co załamywać ;).




Komentarze

  1. Jeeej, ile sukcesów! Gratuluję :D Mi na szczęście wakacje się nie kończą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za 3 lata będę mogła powiedzieć to samo ;)

      Usuń
    2. U mnie ostatnio roczek i mogę powitać studenckie życie pełną parą :D
      Zazdroszczę Wam tej grupy, zmotywowałaś mnie, żeby też coś takiego stworzyć ;) A co, raz się żyje!

      Usuń
  2. Gratuluję tylu sukcesów :D
    I też nie mogę się doczekać, za 3 lata wolność :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję sukcesów! Faktycznie troszkę się tego nazbierało i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę duzo osiagneliscie ! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę ciekawie spędziliście te wakacje. Widać postępy, oby tak dalej. Gratulacje! :)
    http://my-dog-willi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielkie gratulacje!
    Nam co prawda w te wakacje nie udało się nauczyć niczego pożytecznego, ale chyba zostaniecie naszą motywacją. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia, podoba mi się Wasza wspólna praca. Bedziemy zagladac czesciej;) Jesli macie ochote, zajrzyjcie na nasz blog:)
    http://flyingshihtzu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience

Wiecie co?  Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka.  Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

Bieganie z psami

Bieganie to od jakiegoś czasu jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z psami. I jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z sama sobą....

Piszę ten tekst w oparciu o moje własne doświadczenia. Nigdy nie biegałam wyczynowo, nie mam fachowej wiedzy w tym kierunku, dlatego nie traktujcie tego co piszę jak wypowiedzi eksperta w temacie. Startowałam w 3 dogtrekkingach, ostatnio 2 lata temu i na razie nie planuję żadnego. Sama startowałam w jednym miejskim biegu na 10 km i też nie mam parcia żeby zgłaszać się na kolejny, ale kiedyś na pewno jeszcze to zrobię, bo to było całkiem fajne. A piszę ten post żeby opowiedzieć Wam od czego u mnie się zaczęło, jak to się stało że tak mi się spodobało, jak to wygląda u mnie teraz. Może żeby trochę żeby Was zachęcić i dać Wam kilka rad, jak to robić żeby było bezpiecznie i miło.

Recenzje: karma Ontario

Nasze ostatnie testy dla tegorocznego Top for Dog'a. Otrzymaliśmy karmę Ontario w dwóch wersjach: Kermit testował Ontario Adult Large 7 Fish & Rice, Sonia natomiast Ontario Senior Mini Lamb & Rice. Paczka od Ontario była dla nas lekką niespodzianką. Firma sama dopasowała rodzaj karmy do moich psów. W przypadku Kermita trafili idealnie - duży pies z wrażliwym układem pokarmowym, w związku z tym nieuczulająca rybka. Dla Soni dostałam wersję Senior Mini - ja mojej Małej Czarnej jeszcze nie uważam za seniorkę, ale nie ma co się oszukiwać, według standardów wiekowych jest już na granicy ;).