Przejdź do głównej zawartości

Niunio


W ubiegły piątek wieczorem, było już ciemno, wracałam z moimi psami z biegania. Zobaczyłam go na ulicy, małego pieska. W ogóle się nie przejęłam, bo często takie burki spotykamy. Ale kiedy podeszłam bliżej... "o kurde, za nim ciągnie się łańcuch... co robić, co robić...". No co ja niby miałam zrobić, złapałam go, zadzwoniłam do znajomej wolontariuszki i ustaliłam jako taki plan działania. 

Nie mogłam go zgłosić do schroniska, bo zgłoszenie musi przejść przez urząd gminy, który w weekend jest zamknięty. W sobotę miałam jechać na cały dzień do Wawy na LP. Udało się w końcu ustalić że Niunio u mnie przenocuje, sobotę spędzi u Anety, wieczorem w sobotę wróci do mnie i w poniedziałek zgłoszę go do schroniska. Wyszło jak wyszło, okazał się tak pociesznym i sympatycznym psiakiem, pomyślałam że jakoś tam sobie radzę to przetrzymam go kilka dni, może akurat uda się znaleźć szybko jakiś domek. Na prawdę szkoda było mi żeby wylądował w schronie. 



Dziś okazało się że psiak jest chory, to babeszjoza. Zawiozłam go do lecznicy, dostał leki, kroplówkę i został tam na weekend. Nie było z nim tak źle, więc myślę że wszystko dobrze się skończy. Ale co będzie jak wyzdrowieje i opuści szpitalik? Nie mogę go trzymać u siebie, przez te kilka dni spał u mnie na dworze, muszę izolować jego i Kermita. Jeśli nie znajdziemy innego tymczasu czy domu stałego dla Niunia, pewnie będzie musiał pojechać do schroniska, a bardzo bym tego nie chciała...



SZUKAM DLA NIUNIA DOMU STAŁEGO LUB TYMCZASOWEGO!
Psiak ma około 4-5 lat. Jest przesympatyczny, bardzo radosny, niesamowicie cieszy się z każdego kontaktu z człowiekiem. Dosyć energiczny. Ładnie chodzi na smyczy, grzecznie zostaje sam w domu i na dworze, zachowuje czystość w domu, dogaduje się z innymi psami i suczkami. Czasem posikuje z ekscytacji. Przebywa w Lubartowie w województwie lubelskim, ale jeśli znajdzie dom gdzieś dalej pomożemy w zorganizowaniu transportu dla niego.

album z całym opisem Niunia 

Kontakt w sprawie adopcji:
mai: jaworska.phtography@gmail.com 
lub adzia240@gmail.com
tel.: 723 03 228

Komentarze

  1. Niunio to śliczny psiak! :)
    Udostępniam go na psiolubnym Twitterze. Może ktoś, może coś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ja obecnie nie mogę mu zapewnić ani domu tymczasowego ani stałego z racji psa, który nie toleruje innych. (nie ma przejawów agresji, ale po prostu nie toleruje ich w pewien sposób, zwłaszcza na swoim terenie). Bardzo chciałabym pomóc, dlatego wstawiam link dotyczący Niuńka na moim blogu i udostępniam na faceboku, mam nadzieję że to w jakiś sposób Wam pomoże!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy :P Szczęście w nieszczęściu bo pewnie gdyby nie miał tego kawałka łańcucha to pewnie przeszłabyś obojętnie w sensie nie zabrałabyś go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki śmieszny ;) imie pasuje mu idealnie ;) trzymam kciuki za nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pocieszna mordka, pasuje mu w różu.. :) Oby szybko się znalazł domek, najlepiej stały!
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience

Wiecie co?  Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka.  Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

Bieganie z psami

Bieganie to od jakiegoś czasu jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z psami. I jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z sama sobą....

Piszę ten tekst w oparciu o moje własne doświadczenia. Nigdy nie biegałam wyczynowo, nie mam fachowej wiedzy w tym kierunku, dlatego nie traktujcie tego co piszę jak wypowiedzi eksperta w temacie. Startowałam w 3 dogtrekkingach, ostatnio 2 lata temu i na razie nie planuję żadnego. Sama startowałam w jednym miejskim biegu na 10 km i też nie mam parcia żeby zgłaszać się na kolejny, ale kiedyś na pewno jeszcze to zrobię, bo to było całkiem fajne. A piszę ten post żeby opowiedzieć Wam od czego u mnie się zaczęło, jak to się stało że tak mi się spodobało, jak to wygląda u mnie teraz. Może żeby trochę żeby Was zachęcić i dać Wam kilka rad, jak to robić żeby było bezpiecznie i miło.

Recenzje: karma Ontario

Nasze ostatnie testy dla tegorocznego Top for Dog'a. Otrzymaliśmy karmę Ontario w dwóch wersjach: Kermit testował Ontario Adult Large 7 Fish & Rice, Sonia natomiast Ontario Senior Mini Lamb & Rice. Paczka od Ontario była dla nas lekką niespodzianką. Firma sama dopasowała rodzaj karmy do moich psów. W przypadku Kermita trafili idealnie - duży pies z wrażliwym układem pokarmowym, w związku z tym nieuczulająca rybka. Dla Soni dostałam wersję Senior Mini - ja mojej Małej Czarnej jeszcze nie uważam za seniorkę, ale nie ma co się oszukiwać, według standardów wiekowych jest już na granicy ;).