Przejdź do głównej zawartości

Kiedy nawala ludzka część drużyny

Sonia jest pieskiem bardzo wrażliwym na moje nastroje. Ostatnie treningi obedience nam nie szły, ja miałam emocjonalnie gorsze dni. W niedzielę byłam wściekła cały dzień, poszłam na trening jak co dzień. Sonia przejęta moim nastawieniem, nie pracowała najlepiej. Mimo wszystko jakoś to dociągnęłam do końca, ale byłam bardzo niezadowolona. W poniedziałek poszłam znów na trening, z trochę innym nastawieniem [przynajmniej się starałam], ale to było to samo boisko co poprzedniego dnia i ćwiczyłyśmy te same rzeczy, So pamiętała sytuację i mnie z poprzedniego treningu, i była bardzo zgaszona, a ja miałam ochotę ją za to roznieść. W końcu wyszło to jeszcze gorzej. Zrobiłam we wtorek dzień przerwy, nawet nie byłam z psami na dłuższym spacerze. Za to wczoraj wzięłam dyski i na luzie pląsałyśmy sobie, dla odpoczynku i zajęcia mózgów czymś innym.


Usłyszałam od mojego przyjaciela, [który w sumie nie ma pojęcia o sporcie z psem, ale powiedział to w kontekście ogólnym], że nie jestem w dobrym stanie psychicznym i powinnam zrobić kilka dni przerwy od treningów i myślenia o nich. Hmmm... "co on tam wie! ja indywidualistka nie będę się nikogo słuchać! mam do zawodów niecałe półtora tygodnia", wczoraj wieczorem poszłam na krótkie obi, miałam ćwiczyć tylko tą pozycję w chodzeniu przy nodze. Efekt? So była totalnie nie do pracy, a ja w jednej sekundzie pomyślałam "nie, nie mam czasu na jej fochy, wracam do domu, teraz". Może jednak przerwa... Walić szczegóły i to jak w ogóle będą wyglądać ćwiczenia. Jeśli mój pies nie będzie chciał pracować, to nie zrobimy nic. Tak to właśnie można zawalić sprawę, przez ludzką część teamu. 


Komentarze

  1. Filmik z treningu frisbee oglądałam już kilka razy - uwielbiam!
    Kilka dni przerwy każdemu dobrze zrobi. Będę Wam kibicować i trzymać kciuki, jak będziecie startować! <3
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Obedience to taki sport, że co się polepszy to się popieprzy - mają w pamięci tę maksymę jakoś łatwiej mierzyć się z treningowymi dołkami i porażnkami. Trzymam kciuki za Ruminakę i liczę na to, że widzimy się w Grębiszewie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam, że sama popełniłam podobny wpis u siebie na blogu... i pamiętam jak strasznie byłam zła, ba wściekła ... na siebie, na psa, że zawody nie pójdą tak jak powinny i zmarnuje się teraz tyle pracy. znam. rozumiem. Ale wiem też, że takie momenty są konieczne na drodze rozwoju i do osiągnięcia pełnego sukcesu. Więc życzę wam powodzenia i wyrozumiałości dla siebie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience

Wiecie co?  Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka.  Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

Bieganie z psami

Bieganie to od jakiegoś czasu jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z psami. I jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z sama sobą....

Piszę ten tekst w oparciu o moje własne doświadczenia. Nigdy nie biegałam wyczynowo, nie mam fachowej wiedzy w tym kierunku, dlatego nie traktujcie tego co piszę jak wypowiedzi eksperta w temacie. Startowałam w 3 dogtrekkingach, ostatnio 2 lata temu i na razie nie planuję żadnego. Sama startowałam w jednym miejskim biegu na 10 km i też nie mam parcia żeby zgłaszać się na kolejny, ale kiedyś na pewno jeszcze to zrobię, bo to było całkiem fajne. A piszę ten post żeby opowiedzieć Wam od czego u mnie się zaczęło, jak to się stało że tak mi się spodobało, jak to wygląda u mnie teraz. Może żeby trochę żeby Was zachęcić i dać Wam kilka rad, jak to robić żeby było bezpiecznie i miło.

Recenzje: karma Ontario

Nasze ostatnie testy dla tegorocznego Top for Dog'a. Otrzymaliśmy karmę Ontario w dwóch wersjach: Kermit testował Ontario Adult Large 7 Fish & Rice, Sonia natomiast Ontario Senior Mini Lamb & Rice. Paczka od Ontario była dla nas lekką niespodzianką. Firma sama dopasowała rodzaj karmy do moich psów. W przypadku Kermita trafili idealnie - duży pies z wrażliwym układem pokarmowym, w związku z tym nieuczulająca rybka. Dla Soni dostałam wersję Senior Mini - ja mojej Małej Czarnej jeszcze nie uważam za seniorkę, ale nie ma co się oszukiwać, według standardów wiekowych jest już na granicy ;).