Przejdź do głównej zawartości

"Jak go bardziej skupić?" - o psiej koncentracji


Rozgląda się, węszy, rozprasza, wolno reaguje na komendy, nudzi się, czasem podczas ćwiczeń idzie szukać ciekawszego zajęcia... "Proszę pani, co ja mam zrobić żeby on się bardziej skupił?"

Nauczyć psa sztuczek czy ćwiczeń z posłuszeństwa umie prawie każdy. Prawdziwe problemy pojawiają się zazwyczaj w zupełnie innych sprawach, związanych z fundamentami. Kiedy w nich coś nie gra, dalsza praca się rozsypuje, pies zna pewne zachowania ale nie jest w stanie pokazać ich w nowym miejscu, w trudniejszych warunkach, przez dłuższy czas czy bez widocznej nagrody. Weźmy pod lupę KONCENTRACJĘ i co zrobić żeby ją poprawić.





      perspektywa odpowiedniej nagrody 

Ktoś mądry powiedział: "nagroda jest wtedy kiedy pies sam domaga się więcej, kolejnego smakołyka, kolejnego rzutu piłką itp.". Bywają sytuacje w których te stare, ciągle takie same ciasteczka z pudełka przestają być dla psa atrakcyjne. A bywają przewodnicy którzy dalej próbują pakować je w psa i załamują ręce, czemu on nie chce pracować. Zmieniaj nagrody, próbuj nowych rzeczy. Testuj nowe smakołyki: mięso, podroby, ser... Nowe zabawki: większe, futrzane, piszczące... Stopniuj nagrody np.: w domu pies pracuje tylko na suchą karmę którą na co dzień je, mięso rezerwujemy na trudne warunki, treningi w rozproszeniach. Po co? Jeśli w domu pies będzie pracował na najlepsze smaczki, w końcu przestaną być najlepsze i nie wejdziesz już na wyższy level, skończą ci się możliwości.

      jasna komunikacja

Ustalone sygnały, oznaczające zawsze to samo. Żeby pies dokładnie rozumiał co chcemy mu przekazać. Wiedział kiedy robi dobrze, a kiedy popełnia błąd. O tym jakie to ważne i o moim słowniczku pisałam tu - "Sygnały w treningu".

 

      dostosowane wymagania

Nasze wymagania w stosunku do psa dobieramy do możliwości. Nie rzucamy go na głęboką wodę, staramy się aby miał jak najmniej okazji do popełnienia błędu. Nowych rzeczy uczymy w domu, w znanym dla psa otoczeniu gdzie nic nie jest ciekawsze od nas. W trudnych warunkach [dużo zapachów / dźwięków / inne psy / ludzie / samochody / itp.] robimy z psem tylko to co już dobrze potrafi, ćwiczenia które zna, czuje się w nich pewnie i wykonuje bez zastanowienia. W sytuacjach ekstremalnych, czyli np. kiedy zaciągamy prawie dzikiego burka do centrum miasta, albo konfrontujemy psa z jakimś bardzo silnym rozproszeniem [np. kiedy od agresywnego Kermita wymagałam pracy przy innym szczekającym psie] wymagamy tylko kontaktu wzrokowego! Drugą sprawą jest długość sesji. Jeśli pies ma problemy z koncentracją, zawołaj, poproś o kilka komend, pobaw się, potem zwolnij żeby mógł się wyluzować, powęszyć i za chwilę zawołaj znów. Zamiast jednej 10 minutowej sesji zrób 3 razy po minucie i pomiędzy nimi przerwy. Kończ wtedy kiedy pies jeszcze jest skupiony, nie dopuść do sytuacji że się znudzi. Na więcej przyjdzie czas.

      jasne zasady i konsekwencja

Każdego mojego psa uczę że musi być skupiony na mnie przez cały czas, od chwili kiedy zawołam go do chwili kiedy powiem "koniec". Nie wolno w tym czasie węszyć, rozglądać się, oddalić ode mnie. Pilnuję tego bardzo konsekwentnie, także na zwykłych spacerach. Dzięki czemu nie mieszam psu w głowie, i na treningu mam bezwzględnie skupionego psa, który zawsze jest ze mną kiedy tego wymagam. Raz ustalone zasady obowiązują przez cały czas. Inaczej, kiedy czasem psu na coś pozwalamy, czasem nie, to pies tak na prawdę nie wie czego od niego chcemy. Pretensje o nieskupionego psa możemy mieć tylko do siebie. Ważne tutaj żeby właśnie nie wymagać za wiele i nie dopuszczać do błędu. Jeśli już nam się pies rozproszy to odwołujemy / odciągamy smyczą.


      twoje zaangażowanie

Bądź razem z psem! Nie zostawiaj go samego na treningu [na zawodach też! na obedience słuchaj komisarza ale nie zrywaj kontaktu ze swoim psem]. Wymagasz od niego pełnej uwagi, daj to samo od siebie. Kiedy nagradzasz go - ciesz się razem z nim, bawiąc się pokazuj że Ty też masz z tego przyjemność.

      nie nudź go

Nie rób wielu bezsensownych powtórzeń jednego ćwiczenia, kiedy już poprzednie były udane. Duża nagroda i przechodzisz do czegoś innego. Bądź dla psa ciekawy, zaskakuj go. Zaskakuj nagrodami, momentami kiedy ta nagroda się pojawia, mieszaniem ćwiczeń statycznych z dynamicznymi itd.

      planowanie

Nie rób nic bez planu. Przed wyjściem z psem na trening wymyśl sobie co chcesz na nim przećwiczyć. Wyeliminuje to chaos, bezsensowne powtórzenia, dzięki temu nie znudzisz swojego psa i Ty będziesz mógł w pełni zaangażować się w to co właśnie robicie, nie myśląc o tym co zrobić dalej, bo przecież już masz to zaplanowane.


      niech pies chce bardziej niż Ty

Albo przynajmniej niech myśli że tak jest. Uwielbiam to! Uwielbiam kiedy pies sam nie może się doczekać, domaga się mojej uwagi, a nie to ja proszę jego. Kiedy jemu zależy bardziej na tym treningu niż mi. Jak? Krótkie, zaplanowane sesje z fajnymi nagrodami, kończone w odpowiednim momencie, trudność ćwiczeń dopasowana do możliwości mojego psa i podnoszenie wymagań stopniowo, do tego moja osoba zaangażowana w trening, atrakcyjna i w pełni zrozumiała dla psa :).





Komentarze

  1. Chciałam napisać notkę na ten sam temat, ale mnie wyprzedziłaś i zrobiłaś to o wiele lepiej. :D Jak zawsze super wpis i mimo niewielkiej objętości bardzo treściwy. :D Na pewno nie jedna osoba z niego skorzysta. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny i bardzo przydatny post, zwłaszcza dla mnie :D Teraz mamy problemy ze skupieniem i tym wpisem bardzo nam pomogłaś. Weźmiemy sobie twoje rady do serca i od następnych treningów zastosujemy!
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Post BARDZO przydatny. Szczerze, faktycznie zawsze uważałam, że fakt, iż pies się na mnie nie koncentruje to jego wina, dopiero niedawno zaczęłam nad tym myśleć, ale właściwie nie wiedziałam jak się za to zabrać. Ten post pomógł mi trochę wszystko poukładać w głowie i z pewnością ze wszystkim poważniej ruszymy.
    Pozdrawiamy Bel & Fleur
    Flerekmorelek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience

Wiecie co?  Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka.  Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

Bieganie z psami

Bieganie to od jakiegoś czasu jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z psami. I jedna z moich ulubionych form spędzania czasu z sama sobą....

Piszę ten tekst w oparciu o moje własne doświadczenia. Nigdy nie biegałam wyczynowo, nie mam fachowej wiedzy w tym kierunku, dlatego nie traktujcie tego co piszę jak wypowiedzi eksperta w temacie. Startowałam w 3 dogtrekkingach, ostatnio 2 lata temu i na razie nie planuję żadnego. Sama startowałam w jednym miejskim biegu na 10 km i też nie mam parcia żeby zgłaszać się na kolejny, ale kiedyś na pewno jeszcze to zrobię, bo to było całkiem fajne. A piszę ten post żeby opowiedzieć Wam od czego u mnie się zaczęło, jak to się stało że tak mi się spodobało, jak to wygląda u mnie teraz. Może żeby trochę żeby Was zachęcić i dać Wam kilka rad, jak to robić żeby było bezpiecznie i miło.

Recenzje: karma Ontario

Nasze ostatnie testy dla tegorocznego Top for Dog'a. Otrzymaliśmy karmę Ontario w dwóch wersjach: Kermit testował Ontario Adult Large 7 Fish & Rice, Sonia natomiast Ontario Senior Mini Lamb & Rice. Paczka od Ontario była dla nas lekką niespodzianką. Firma sama dopasowała rodzaj karmy do moich psów. W przypadku Kermita trafili idealnie - duży pies z wrażliwym układem pokarmowym, w związku z tym nieuczulająca rybka. Dla Soni dostałam wersję Senior Mini - ja mojej Małej Czarnej jeszcze nie uważam za seniorkę, ale nie ma co się oszukiwać, według standardów wiekowych jest już na granicy ;).