02.05.2018

"złapał! on to złapał!" czyli Dog Games Spring

fot. Maria Juraszek
Trochę ekscytacji przed, trochę stresiku i złości na siebie, trochę doceniania małych rzeczy, trochę myśli "co będzie, nie ważne", i wybuch dzikiej radości już prawie pod koniec weekendu :D. A ten minął mi pod hasłem frisbowego debiutu z dzieciakiem. Postanowiłam już jakiś czas temu że spakujemy się i zawleczemy na te zawody. Nie ważne czy mój samochód wróci od mechanika (nadal nie wrócił) czy będę musiała kogoś prosić, czy będziemy mieli towarzystwo czy przyjdzie jechać samemu, czy będę miała wolną kasę czy trzeba będzie pożyczyć...
Było ZARĄBIŚCIE mimo wszystko i chcę już kolejne zawody frisbee! :D

Polecany post

Aport zabawki

Pies zwiewa z szarpakiem po wygraniu go, kładzie się i gryzie fajną piłkę, po złapaniu dysku leeeeci zrobić z nim wielką rundkę dookoł...