02.05.2019

Sezon uważam za otwarty - DG Spring


Tak! Po tej zbyt długiej zimie, w końcu mamy ZAWODY FRISBEE! Ostatni weekend spędziliśmy w Kaputach na Dog Games Spring. 

Zastanawiałam się trochę ostatnio po co mi jest teraz blog, skoro jestem mocno aktywna na facebooku i instagramie. Poza oczywiście aspektem "dla mnie", bo to tu zaglądam próbując sobie przypomnieć co było kilka miesięcy temu. Wpadłam teraz na kolejny argument za dalszym klikaniem tu postów - dłuższe teksty dają mi więcej miejsca na zamrożenie emocji, a nie tylko suchych faktów jak na fejsie. 



Jak dobrze że ja lubię drajwerować, bo co by było jakbym nie lubiła ;). Oczywiście w roli kierowcy, w samochodzie: Ja + Ever, Marysia + pudelek Lucek, Karolina + Zołza i jeszcze Agata. Było wesoło :). 


Nie do opisania jest to jak się cieszyłam na te zawody :D. Dodatkowo to pierwszy raz kiedy startują też moi kursanci. Ja pierdzielę, ja dalej nie wierzę że to wszystko co się dzieje - na prawdę się dzieje, to więcej niż marzyłam. Do bycia trenerem frisbee się nie pchałam, to się samo stało. A to ekipa Prospektu na tegorocznych wiosennych zawodach:



Ania i Edi 
- zadebiutowali w Trow&Go 1. Jestem mega dumna że Ania się przełamała!

Karolina i Zoła 
towarzysko, osobisty sukces Zołzuni to grzeczne zachowanie do psów i łapanie rollerów poza polem

Marysia i Lucek
- zadebiutowali we Frisgillity 1.
To było tak słodkie że ciągle nie mogę <3 <3

Ja i Ev 
- Dog Dartbee
- Super Pro Toss&Fetch
- Quadruped Woman

Marcin i Sara
też debiut:
- Dog Dartbee
- Quadruped Man - z najdłuższym rzutem 61,1 m! i miejscem 7



Zacznę od najważniejszych filmików, o moich startach pogadamy potem.

Najpierw ostrzeżenie dla osób z wysokim cukrem:




Teraz Ania i jej genialny kundelek. Jestem baaardzo dumna że Ania się przełamała do startu. Wiem ile stresu i wątpliwości miała przed nim. Żeby nie obciążać jej i młodziutkiego pieska, wybrałam dla nich tylko jedną szybką konkurencję. 





i Marcin z którego jestem baaardzo dumna. Na tozgrzewkę w sobotę trzasnęli dog dartbee - Sarka bardzo ładnie wtedy pracowała i aportowała, nałapali 40 p. A quad był piękny! Mimo że mieli peszka i nie weszli do finału.




A ja i cattel... Dartbee mi nie poszło. Ever ślicznie, ja nie celowałam. No nic, mało trenowałam przed zawodami. Toss który tak lubię a jest taki trudny: na pierwszej rundzie Ev złapał dysk który rzuciłam w róg pola, a tam blisko stał pies. Jak wiecie mamy problem z interakcjami z innymi psami. Już miałam w oczach wizję końca, pozabijają się przecież... Ev zatrzymał się, wypluł dysk, zastanowił, wydarłam się, zawrócił do mnie <3. Nie był w stanie psychicznym przynieść dysku, więc musiałam się przebiec, ale kurde, zrezygnował z psa, podjął dobrą decyzję <3 <3 <3. Bardzo dużo pracuję teraz nad ogarnięciem go przy psach, jesteśmy na dobrej drodze. Druga runda tossa - jaaa cię, było na prawdę DOBRZE! Opanowałam stres w konkurencji na czas! To moje lepsze samopoczucie podczas rundy, zadecydowało o tym, że zgłosiłam się na TnG na levelu2, na Poznań.

Quad - dobrze nam szło. Z grupy odpadliśmy, ale z ostatniej szansy przeszliśmy do finału. W finale peszek bo nic nie złapane :/. 4 miejsce - no cóż bywa. Chociaż jak to usłyszałam zbierając gratulacje od znajomego - bardzo dobre miejsce a nie będzie nowych statuetek do kurzenia się ;). 






Kaputy oczywiście przypomniały że są oddzielną strefą klimatyczną. I że słuszną decyzją było zapakowanie kilku bluz. Obydwa dni spędzałam w dwóch bluzach + kurtce, w niedzielę na legginsy nałożyłam krótkie spodenki, żeby mi było cieplej w tyłek. Żałowałam że nie miałam czapki i rękawiczek. Szczególnie że dostałam sędziowanie dwóch konkurencji w dwa dni. Nie dość że zmarzłam to jeszcze ten stres, kiedy stałam ze stoperem na Time Trialu i Timw Warpie, i kiedy wszystko zależało ODE MNIE! Przynajmniej nagrodą były ciepłe szaszłyki :D.




Na szczęście nie muszę teraz płakać że już po zawodach, bo jeszcze tylko chwilka do Poznania! Z kim się widzimy na Latających? :D 

1 komentarz:

  1. było świetnie! i trzymam za Was kciuki - dajcie czadu w Poznaniu!! <3

    OdpowiedzUsuń

Polecany post

Aport zabawki

Pies zwiewa z szarpakiem po wygraniu go, kładzie się i gryzie fajną piłkę, po złapaniu dysku leeeeci zrobić z nim wielką rundkę dookoł...