10.05.2021

Kermit

To dzięki niemu, jestem w miejscu, w którym jestem teraz.
Kermit, zwany Termit, Terminator. Niby Terminator, a wystarczył jakiśtam nowotwór...

Adoptowany ze schroniska w lutym 2014, odszedł w sierpniu 2020. 

Pierwotnie ten film miał wyglądać inaczej. Chciałam nagrać i zmontować aktualne rzeczy w czerwcu i lipcu 2020, na pamiątkę, kiedy on czuł się dobrze, ale wiedziałam, że niewiele takiego czasu nam pozostało. Nie byłam jednak w stanie. Finalnie może jednak dobrze wyszło, bo w tym filmie mogę oglądać go młodszego, z najlepszych ujęć z którymi go kojarzę. 

Był psem który uwielbiał jazdę samochodem, piłki, tropienie, zajadał się owocami, prosił się o głaski w każdych warunkach, także w poczekalni u weterynarza. Niesamowicie dużo się od niego nauczyłam. Był bardzo wyrozumiały do moich pomysłów, łapał nawet dla mnie frisbee i ciągnął rower. 

Zawsze będzie biegał po lesie w logo Prospectu i na moim nadgarstku. Dziękuję, że mogłam być jego człowiekiem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecany post

Aport zabawki

Pies zwiewa z szarpakiem po wygraniu go, kładzie się i gryzie fajną piłkę, po złapaniu dysku leeeeci zrobić z nim wielką rundkę dookoł...