sobota, 14 grudnia 2013

Coraz bliżej święta

Za 9 dni wigilia, niewiarygodne jak ten czas szybko leci. Już nie mogę się doczekać, powoli mnie ogarnia ta świąteczna atmosfera. Poza tym jeszcze tydzień przerwy świątecznej, w końcu będę miała trochę więcej wolnego czasu :).


Zastanawiałam się nad prezentem świątecznym dla Soni. W końcu doszłam do wniosku, że tak na prawdę niczego nie potrzebuje. Zabawki dostała niedawno, obróżek ma sporo, szelki też ma, a nie chcę wydawać pieniędzy na niepotrzebne rzeczy. I tak wiadomo, że prezenty dla psa sprawiają największą radość właścicielowi. Dlatego postanowiłam, że w ramach prezentu przez cały czas kiedy będę miała wolne od szkoły będziemy chodzić na bardzo długie spacery, bo będziemy mogły pójść na spacer wcześniej i nie będę musiała martwić się tym, że o 16:00 robi się ciemno. Z pewnością ucieszy się, że poświecę jej jeszcze więcej czasu :).

Święty Mikołajek z prezencikiem :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Recenzje: KONG classic 'bałwanek'


Klasyczny bałwanek firmy Kong to jedna z najpopularniejszych zabawek dla psów. Jest przeznaczona przede wszystkim do wypełniana jedzeniem. Dobrze wypełniona może zająć psa na bardzo długo, a trudność możemy stopniować poprzez zmienianie zawartości zabawki i sposobów faszerowania. Poza tym Kong jest znany ze swojej wytrzymałości. My mamy najpopularniejszą wersję czerwoną w rozmiarze M, przeznaczoną dla psów od 7 do 16 kg (chociaż według mnie lepiej dobierać ją do wielkości psa i rozmiaru jego pyska). Są dostępne jeszcze w wersji dla szczeniaków, psich seniorów (niebieskie i fioletowe), które są wykonane w miękkiego tworzywa i dla psich niszczycieli (czarne), które są o wiele bardziej wytrzymałe.

wtorek, 3 grudnia 2013

Recenzje: Kong Squeezz Ball

Rozpoczynam pisanie recenzji od piłeczki Konga.

Firma Kong ma bardzo ciekawą ofertę zabawek. Ich pierwszym produktem był czerwony "bałwanek" do wypełniania jedzeniem (którego niedługo także opiszę). Obecnie można dostać też Kongi: do czyszczenia zębów (dental), dla szczeniąt, psich seniorów, niszczycieli (czarne), do przeciągania i aportowania (wubba), do zabawy w wodzie (aqua, wet wubba), o teksturze piłki tenisowej (air dog), piszczące (squeezz), gumowe piłeczki, tzw. kule smakule (biscuit ball), dla psów inteligentnych (genius, wobbler), pluszowe zabawki, bezpieczne patyki (safestix) i... chyba coś jeszcze ;).

W serii Squeezz jest kilka kształtów zabawek: piłeczkę, kość, patyk, piłkę do rugby, ringo, aport i "jels" które chyba nie są jeszcze dostępne w Polsce, wszystkie są dostępne w różnych rozmiarach.
My mamy zwykłą piłeczkę w rozmiarze M, o średnicy około 6 cm.


Piłeczki są zdecydowanie naszymi ulubionymi zabawkami. Sonia je lubi za to, że uciekają, odbijają się i łatwo jej jest nosić je w pysku, a ja cenię w nich małe rozmiary i to, że zawsze mogę taką piłeczkę schować do kieszeni i zabrać na spacer bo nie zajmuje dużo miejsca. Do tej pory mieliśmy piłeczki tenisowe, piankowe, hoko funny i jedną gumową jeżową która okazała się niewypałem bo nie spodobała się psince. Wszystkie z wymienionych przeze mnie piłek (oprócz jeżyka) miały znaczące wady: szybko się niszczyły, nasiąkały śliną a po oślinieniu ślicznie panierowały się w piasku :). Po zabawie taką piłkę nieprzyjemnie bierze się do ręki czy chowa do kieszeni.

Kong Squeezz Ball okazała się dla nas idealna. Świetnie odbija się od różnych powierzchni (przetestowałam to na podłodze w domu, asfalcie, trawie i piasku), piszczy i jest bardzo wytrzymała. Nie mam co prawda psa niszczyciela, ale w porównaniu do tanich piłeczek piankowych w których od razu robiły się dziury po zębach to jest znaczna różnica, bo jak dotąd piłcia Konga wygląda jak nowa :). Do tego pływa na wodzie. Na razie z tej właściwości nie korzystałyśmy, przetestowałam to w warunkach domowych, ale na wiosnę z pewnością zobaczymy jak się sprawdza jako wodny aport. Piasek nie przykleja się do niej w dużym stopniu, a nawet jeśli się wybrudzi można ją łatwo przetrzeć czy opłukać wodą. Nie jest trudna w czyszczeniu, bo ma gładką powierzchnię. Ma w środku dziurę przez którą można przewlec sznurek i piłeczka może posłużyć jako szarpak.


Według mnie, jedyną jej wadą jest cena. Ale kiedy policzyłam sobie ile wydałam na tanie piłeczki po 6 zł, to wyszło więcej niż koszt piłki Konga, a ta z pewnością będzie służyła nam długo.

Uważam ten zakup za udany i jak najbardziej mogę tą zabawkę polecić :).
Ja kupowałam ją w sklepie Fun4Dog.pl (http://fun4dog.pl/pl/p/KONG-Squeezz-Pilka-Piszczaca-Srednia/361), ale można ją dostać też m. in. w Toys4Dogs.pl (http://toys4dogs.pl/kong-squeezz-ball-m-zawsze-piszczaca-pilka,id324.html) i Karusek.com.pl (http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=14836&cat=204).

PS. Przepraszam za tą przerwę w pisaniu bloga, ale chciałam właśnie dodać tą recenzję i czekałam na okazję kiedy uda mi się zrobić dobre zdjęcia z zabawy piłeczką. Niestety pogoda nam nie sprzyjała, a że mam ciemny obiektyw i brak wprawy w robieniu zdjęć w ruchu dodaję takie.

PS2. Eksperymentuję trochę z tłem bloga, tamte jesienne listki powoli przestawały pasować do pory roku (w końcu zbliża się już zima, a kolorową jesień mamy dawno za sobą), dlatego chcę znaleźć coś neutralnego. Zawsze miałam problem ze skomponowaniem wyglądu bloga, bo nigdy nie jestem z niego do końca zadowolona. 

---------------------------------------------------------------
edit.
A jednak nie nadaje się na zabawkę do wody, jak wpadnie do niej woda to strasznie ciężko jest ją wydostać. Z naszej dopiero po paru tygodniach jakimś cudem wyparowała.
---------------------------------------------------------------
po roku donoszę że piłka jest sprawna i DALEJ PISZCZY! :D