czwartek, 12 lipca 2018

Peszek


W ciągu ostatnich trzech miesięcy wszystkie moje trzy psy zaliczyły poważniejsze wizyty u wetów, i to tak się składa że w trzech różnych klinikach, w zależności od powagi problemu. A ja zaliczyłam trochę nerwów, a trochę się już uodporniłam i zaczęło po mnie spływać, przynajmniej tak mi się wydaje.

środa, 13 czerwca 2018

O moim miejscu, dwóch seminariach, pokazie i wystawie - nadrabiam miesięczne zaległości


Zapuściłam bloga więc teraz produkuję tasiemca, co by trochę zadrobić braki zanim zacznę pisać dalej normalne posty. Kto śledzi naszego facebooka, wie że przez ostatni miesiac działo się u nas dużo. Ja praktycznie ciągle gdzieś za czymś biegnę, na szczęście jakoś tak, odkąd skończyłam szkołę, ten pośpiech i nawał pracy dotyczy samych spraw sprawiających mi przyjemność. Właśnie, można wspomnieć, że w maju mogłam z dumą powiedzieć, że wygrałam z maturami i w końcu jestem wolnym człowiekiem :D.

środa, 2 maja 2018

"złapał! on to złapał!" czyli Dog Games Spring

fot. Maria Juraszek
Trochę ekscytacji przed, trochę stresiku i złości na siebie, trochę doceniania małych rzeczy, trochę myśli "co będzie, nie ważne", i wybuch dzikiej radości już prawie pod koniec weekendu :D. A ten minął mi pod hasłem frisbowego debiutu z dzieciakiem. Postanowiłam już jakiś czas temu że spakujemy się i zawleczemy na te zawody. Nie ważne czy mój samochód wróci od mechanika (nadal nie wrócił) czy będę musiała kogoś prosić, czy będziemy mieli towarzystwo czy przyjdzie jechać samemu, czy będę miała wolną kasę czy trzeba będzie pożyczyć...
Było ZARĄBIŚCIE mimo wszystko i chcę już kolejne zawody frisbee! :D