piątek, 27 lipca 2018

Dostawianie do nogi z aportem


Dla wielu psów najtrudniejszy element do pojęcia w ćwiczeniach klas 0 i 1 obedience to dostawienie się do nogi z aportem. Postanowiłam nagrać filmik, trochę na cześć tego jak się cieszę że Ever zaczął to łapać :D. To nie jest tutorial, tylko bardziej inspiracja, zbiór różnych metod które ja znam i które mogą być pomocne.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Jak cattle dog zmienił moje podejście do obedience


Wiecie co? 
Cattle dog nie nadaje się do obedience. kropka. 
Słuchałam to od ich właścicieli którzy z nimi trenują, czytałam teksty jak te do których linki wrzucam na końcu (wszystkim zainteresowanym rasą bardzo bardzo polecam). A mimo wszystko, wtedy kiedy bardzo mi zależało na tym sporcie, uparcie szukałam dla siebie szczeniaka acd. I wiecie co jeszcze? Kurde, zrobiłabym to jeszcze raz!

czwartek, 19 lipca 2018

Everest - góra czy wulkan? ...wulkan emocji


Everest ma od początku perfekcyjny przełącznik on / off. W domu go nie ma, śpi alb wyleguje się na podłodze. W klatce mogę go zostawić na tak długo jak trzeba i NIGDY nie wściekał się że chce już wyjść, nigdy nie niszczył ani nie zaczynał wokalizować się bez powodu. I w drugą stronę, wystarczy jeden mały powód, jeden mały bodziec żeby ze 100% -owego wyciszenia przeszedł w sekundę na drugą stronę skali, do 100% -owego pobudzenia. Nie ma nic pomiędzy. Odkąd miał powiedzmy pół roku jakoś z tym wszyscy żyliśmy. Ja czasem przymrużałam na to oko, czasem się wkurzałam na niego, zagryzałam zęby, uciszałam go i ładowałam do klatki w domu czy w aucie, żeby przeczekać jego wybuch aż się fizycznie zmęczy.
Problemy których nie rozwiązujemy, na ogół same się nie rozwiązują, tylko z czasem rosną. Poza tym ogólnym faktem i wiekiem mojego siwego psa, doszedł teraz jeszcze jeden czynnik: Ever jest po kontuzji, przez 2 tygodnie miał ruch ograniczony do leżenia w klatce albo pod stołem w kuchni i wychodzenia na siku. Dopóki przez pierwszy tydzień bolała go łapa, akceptował ten fakt i sam nie chciał robić nic więcej. Teraz kiedy już w jego mniemaniu wszystko jest OK... domyślacie się.
Wulkan emocji obudził się, z kilkukrotnie zwiększoną siłą.