niedziela, 16 lutego 2014

Poznajcie Kermita!

Ja chciałam mieszańca haszczaka, rodzice chcieli psa w typie ONka, a do domu wróciliśmy z dużym, przeciętnym, nie podobnym do żadnej rasy kundlem. Przedstawiam wam naszego nowego przyjaciela i nowego bohatera tego bloga - Kermita!

Na razie mam tylko takie zdjęcie ;)
Jest na prawdę fajnym psiakiem, nie boi się obcych ludzi, nie bał się wsiąść do samochodu, ładnie chodzi na smyczy. Dogadał się z Sonią, bardzo się ucieszyłam, że Sonia się go nie boi tak jak niektórych psów. Jestem przygotowana na to, że w naszym wspólnym życiu z Kermitem może nie być tak różowo jak mogłoby się wydawać, że mogą pojawić się problemy. Pierwszy z nich już się ujawnił - lęk separacyjny. Czeka nas dużo pracy :). Muszę go przekonać, że nic się nie dzieje kiedy zostaje sam, że nie musi wtedy tak strasznie szczekać, zbudować zaufanie do mnie, potem zapoznam go z dźwiękiem klikera i zaczniemy uczyć się podstawowych komend.

Kermit pochodzi ze schroniska w Nowodworze. Trafił tam w listopadzie 2013, podobno gdzieś się błąkał. Dowiedziałam się, że kiedy został złapany był bardzo agresywny w stosunku do ludzi, nie dało się go w ogóle przypiąć na smycz. Musiał być wtedy bardzo zestresowany, bo teraz jest zupełnie innym psem niż mówi ten pierwszy, schroniskowy opis. Jest spokojny i radosny, bardzo cieszy się na widok wszystkich ludzi. Mam nadzieję, że szybko się u nas zadomowi :).