sobota, 20 stycznia 2018

Q&A cz. 3.





Wrzucam odpowiedzi na jeszcze kilka wybranych przeze mnie pytań, które uzbierały się na moim Sarahah, ale nie ujrzały światła dziennego na blogu. 
Tutaj linki do poprzednich moich postów:



Jeśli jest coś jeszcze co was ciekawi, albo macie mi coś do powiedzenia, zapraszam na mój profil:


piątek, 19 stycznia 2018

Pokaz na finale WOŚP


Wolontariusze WOŚPu drugi raz zaprosili nas do zrobienia pokazu podczas finału w naszym Lubartowie. Dwa lata temu robiłam już z Sonią za atrakcję. Tym razem postanowiłam zabrać dwa psy. Sonia miała robić sztuczki, jak zwykle, Evera postanowiłam wziąć tak socjalizacyjnie, żeby popracował sobie w trudnych warunkach, i tak nie umie zbyt wiele, ale możemy się pobawić i pokazać troszkę elementów obi.

wtorek, 9 stycznia 2018

Competition training


Żeby czuć się pewnie na zawodach trzeba dobrze przygotować siebie i psa do startu. Żeby przygotować siebie trzeba poznać regulamin, przebieg zawodów, jeśli mamy wątpliwości to nie wstydzić się pytać innych startujących, tak żeby nic nas nie zaskoczyło. A pies - jego też nie może nic zaskoczyć. Bo niepewność to ryzyko:
a - rozproszenia się, zawąchania, kontrolowania otoczenia i nie słuchania kolejnych komend;
b - frustracji, szczekania;
c - utraty zaufania do przewodnika, przez to wykonywania kolejnych ćwiczeń z mniejszym zaangażowaniem;
d - ucieczki z ringu.
W zależności od charakteru i skłonności naszego psa.

niedziela, 7 stycznia 2018

Organizacja w improwizacji - mój nowy pomysł na dzienniczek treningowy


Kiedyś spisywałam konkretne plany treningowe i prowadziłam dokładne dzienniczki, w których codziennie pisałam co ćwiczyliśmy, gdzie, jak oceniam zaangażowanie psa na danym treningu, z czym jest postęp a z czym pojawia się problem. Opisywałam to w poście - http://www.dogprospect.pl/2015/07/moje-sposoby-organizacji-treningow.html. Bardzo mi pomogły te notatki, pamiętam że zrobiliśmy w tedy serio duże kroki do przodu. To na prawdę jest super sprawa i polecam! Ale... wiele ludzi nie ma w sobie tyle samodyscypliny żeby tego codziennie pilnować. A to nie o to chodzi żeby zakładać duże cele, rzucać się na głęboką wodę, a po tygodniu przestać dawać radę i ponosić demotywującą porażkę. Lepiej podjąć się czegoś prostszego, bardziej realnego i wytrwać w tym z sukcesem.

piątek, 5 stycznia 2018

Nowy rok - nowa ja? + jak układam plany treningowe


Miałam kryzys motywacyjny, dotyczący m. in. treningów obedience. I nie tylko motywacyjny i nie tylko dotyczący treningów. Czytając komentarze i niektóre wiadomości, widzę że nijak nie jest to widoczne dla ludzi którzy kojarzą mnie z internetu, ale prawda jest taka że w realu nie jestem taka pozytywna, pracowita i zorganizowana. Może kiedyś, wtedy kiedy mogłam pisać posty o motywacji [takie jak ten, teraz to sama sobie mogę go poczytać] ostatnio raczej moglibyście ode mnie usłyszeń coś w stylu "jakie to ma znaczenie...?". Ale mniejsza z tym, przecież chodzi o to żeby po 1 jakoś się trzymać i pozbierać się po każdej porażce, po 2 iść do przodu w kierunku swoich celów.