wtorek, 9 października 2018

OUR SANCTUARY

"...if the spark in your eye goes out
I can be your glow
Bringing you home..."

We've found our shared passion, our sanctuary, where we can find shelter and peace


Robiąc ten filmik nie zależało mi na chwaleniu się dopracowanymi figurami, możliwościami mojego psa i pokazywaniu innych widowiskowych stron tej dyscypliny. To kolejny ode mnie filmik, nie nastawiony na robienie wrażenia, ale nastawiony na bycie MOIM. Chciałam pokazać czym stało się dla mnie dogfrisbee... nie tylko w chwili obecnej, właściwie to długo przez Everestem, długo przed tym zanim zaczęłam planować psa do sportu. Jakieś 6 lat temu. Od czasów kiedy chodziłam sobie wieczorami sama z dyskami, rzucać, wyobrażając sobie jak fajnie by było gdyby kiedyś miał kto to łapać (ciągle to robię, tylko teraz z konkretnymi planami treningowymi, próbując przesunąć granicę swoich rekordów na dystansie ;) i trochę mniej muszę sobie wyobrażać). Dziś zarówno rzucanie samemu, jak i treningi z psem to dla mnie chyba najprzyjemniejsza z moich ucieczek od codzienności. A mój pies podziela tą moją fascynację wokół tego co robimy z plastikowymi dyskami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz